Paweł Szlachetko jest polskim autorem, który zadebiutował w latach dziewięćdziesiątych XX wieku. Od tamtej pory stworzył kilkanaście słuchowisk i reportaży emitowanych w Polskim Radiu. Mężczyzna posiada na swoim koncie również powieści sensacyjne, które zostały wydane pod pseudonimem. Na co dzień jest on scenarzystą filmowym i telewizyjnym, a także współautorem serialu telewizyjnego "Śladami złodziei aniołów".
Paweł Szlachetko stworzył dość ciekawą powieść z indywidualnie dopracowanymi postaciami. Każda z nich posiada swój indywidualny styl, który uniemożliwia nam poznanie kilku podobnych do siebie osób. Nie mniej jednak pojawiali się także tacy bohaterowie, którzy denerwowali mnie już od samego początku. Myślę, że z biegiem pisania "Wichrołaka" autor zaczął nieco przesadnie upiększać swoje twory i przez to odbiór czytelników jest taki, a nie inny. Ponad to podczas czytania książki bardzo często bywały momenty, w których właściwie nic się nie działo i gdyby nie fakt, że uwielbiam góry i tamtejsze krajobrazy, to dobrnięcie do końca lektury stanowiłoby dla mnie całkiem duży problem.
Dzieło Pawła Szlachetko stanowczo odradzam osobom, które nie przepadają za długo rozwijającymi się kryminałami. Miałam wrażenie, iż wątek góralskich samobójstw został odłożony na bok i na dobre powrócono do niego dopiero na sam koniec powieści. Jak dla mnie to stanowczo za mało i z biegiem czasu zaczęłam traktować "Wichrołaka" jako zwyczajną książkę. Nie mniej jednak doceniam sam pomysł, którym posłużył się autor. Jestem pewna, że znajdą się Mole Książkowi, którzy w pełni docenią jego urok i spędzą miło czas, poznając niezobowiązującą historię Romana...
Wydawnictwo Muza, lipiec 2011
ISBN: 978-83-7758-041-7
Liczba stron: 336
Ocena: 5/10
Oj, czuję się zaniepokojona... zakupiłam książkę zachęcona opisem fabuły i pozytywnymi recenzjami...aż się boję po nią sięgnąć!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
Coraz więcej różnorodnych recenzji tej ksiażki, co mnie ogromnie zaskakuje :-)
OdpowiedzUsuńIle czytelników, tyle opinii o tej książce. Ciężko będzie mi sie zdecydować;D
OdpowiedzUsuńWidzę, że mamy podobne odczucia co do tej książki. Ja początkowo zastanawiałam się czy czytam obyczajówkę czy kryminał, gdyż ciężko było mi sklasyfikować do któregoś z gatunków. Z całości fabuły podobały mi się jedynie wątki głównego bohatera i te jego popisowe numery z kieliszkami i szklanką :-)
OdpowiedzUsuńNie sądzę, żebym sięgnęła - kryminały lubię, ale nie takie ciągnące się jak flaki z olejem
OdpowiedzUsuńSama nie wiem już co o niej myśleć. Trochę się boje bo nie przepadam za długo rozwijającą się akcją. Przeczytać muszę, ale mam mieszane uczucia ;)
OdpowiedzUsuńMyślę, że jednak się skuszę i przeczytam.
OdpowiedzUsuń