Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ake Edwardson. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ake Edwardson. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 maja 2013

Ake Edwardson - Pokój numer 10

Czytelniczy kryzys wzmocnił moją sympatię do kryminałów skandynawskich. To właśnie po nie sięgam ilekroć dopada mnie niemoc i brak chęci na cokolwiek. Odwracają one moją uwagę od ogarniającego mnie zewsząd lenistwa, a także umożliwiają mi nadrabianie zaległości, które już dawno powinny przejść do historii. Niestety nie wszystko jest bezpośrednio od nas zależne, a i warto jest zrobić sobie czasami przerwę od czynności, które są w stanie sprawić nam naprawdę wiele przyjemności. Kilka dni przerwy sprawiają bowiem, że powracamy do książek z jeszcze większą żarliwością i chęcią poznawania kolejnych powieści. Tak samo było i w przypadku jednej z najnowszych publikacji Ake Edwardsona. 

Erik Winter udaje się na miejsce kolejnej zbrodni. Wszystko wskazuje na to na samobójstwo i fakt, że ofiara niezwykle dokładnie zaplanowała  swoją śmierć i zadbała o to, by nikt  przedwcześnie się o niej nie dowiedział. Z biegiem czasu okazuje się, że istnieje wiele poszlak, które śmiało mogą sugerować brutalne zabójstwo i związek tej sprawy z morderstwem, którego dopuszczono się przed dwudziestoma laty. Czy goteborskiej policji uda się rozwiązać zagadkę tajemniczego zgonu? Jaki związek z tym wszystkim ma hotel, w którym znaleziono ciało młodej kobiety? Czy kierujące Winterem przeczucia okażą się prawdą?

"Pokój numer 10" zapowiadał się jako intrygujący i pełen napięcia kryminał, który zapadnie do mej pamięci na wiele długich lat. W trakcie czytania okazało się jednak, że tym razem nie będzie już tak kolorowo i muszę przygotować się na rozczarowanie, które pojawiło się już na samym początkiem lektury, a z czasem miało się tylko pogłębiać. Podobał mi sam pomysł na napisanie tego utworu i byłam święcie przekonana, że szwedzki pisarz będzie w strasznie go obronić. Niestety tak się nie stało, a ja przez ponad połowę książki zastanawiałam się nad odłożeniem jej z powrotem na półkę. Strasznie tego nie lubię, ale jeśli w poznawanej przeze mnie historii jestem świadkiem opisów, które bywają w niej zbędne, to nie widzę powodu, dla którego miałabym się z nią dalej męczyć. W tego typu pozycjach literackich liczy się przede wszystkim wartka akcja i niezapomniane emocje, które związane są ze sposobem prowadzenia śledztwa. Tego mi w tym przypadku zabrakło i strasznie żałuję, że Ake Edwardson nie dopieścił tej powieści do tego stopnia, by wszyscy jej czytelnicy byli zadowoleni w równie zaskakującym stopniu. 

Nie będę ukrywać, że trochę się zawiodłam na tym autorze i już sama nie wiem, czy chciałabym ją polecać komukolwiek. Sama nie jestem pewna, czy jeszcze kiedykolwiek po nią sięgnę. Wszystko tak naprawdę zależy od indywidualnego gustu każdego z Was. Jeśli czujecie, że odnajdziecie w tym kryminale cechy naprawdę dobrej literatury to nie widzę przeszkód byście przekonali się o jej jakości na własnej skórze. Ake Edwardson posługuje się przyjemnym stylem i gdyby nie jego bezsensowne powtórzenia i ciągłe przeżywanie tego samego, to mógłby się pokwapić o miano naprawdę fajnego pisarza. Póki co powstrzymam się przez aplauzami i ze stoickim spokojem zapoznam się z kolejnym dziełem, które już wcześniej pojawiło się na polskim rynku wydawniczym. Muszę przyznać, że nie mogę się już doczekać tego spotkania, ponieważ jestem świadoma tego, że dwie inne powieści szwedzkiego autorka, podobały mi się i to bardzo. Mam nadzieję, że już nigdy więcej nie będę miała do czynienia z aż tak nieudanymi publikacjami. 

Wyd. Czarna Owca, październik 2012
ISBN: 978-83-7554-390-2
Liczba stron: 464
Ocena: 5/10

piątek, 22 czerwca 2012

Ake Edwardson - Słońce i cień

Ake Edwardson to znany i ceniony autor kryminałów. Jako pisarz zadebiutował w 1995r., przedtem pracował jako dziennikarz i wykładowca uniwersytecki. Obecnie jest jednym z najchętniej czytanych szwedzkich pisarzy. Od wielu lat cieszy się międzynarodowym uznaniem, a jego książki zostały przetłumaczone na ponad dwadzieścia języków, a także otrzymał za nie liczne nagrody i wyróżnienia.

Ostatnimi czasy miałam okazję sięgnąć po kilka skandynawskich kryminałów, które wywarły na mnie ogromne wrażenie. Niestety w powodu licznych obowiązków, dopiero teraz znalazłam chwilę wolnego, aby Wam o nich nieco powiedzieć. Czarna Seria ma to do siebie, że uzależnia od siebie czytelników, którzy spodziewają ciekawej lektury na kilka długich wieczorów, a znajduje w niej coś bardzo cennego. Czas spędzony z utworami napisanymi przez pisarzy takich, jak: Camille Lackeberg, Stieg Larsson, Hakan Nesser, czy Ake Edwardson, rzadko kiedy okazuje się straconym. Tak bynajmniej jest w przypadku mojej osoby i mam nadzieję, że tak zostanie już do końca mych dni. Nie mogę się już doczekać chwili, w której dane mi będzie, zapoznać się z kolejnymi dziełami, które współtworzą wspomniany nieco wyżej cykl.

wtorek, 8 maja 2012

Ake Edwardson - Wołanie z oddali

Ake Edwardson to znany i ceniony autor kryminałów. Jako pisarz zadebiutował w 1995r., przedtem pracował jako dziennikarz i wykładowca uniwersytecki. Obecnie jest jednym z najchętniej czytanych szwedzkich pisarzy. Od wielu lat cieszy się międzynarodowym uznaniem, a jego książki zostały przetłumaczone na ponad dwadzieścia języków, a także otrzymał za nie liczne nagrody i wyróżnienia.

Erik Winter to komisarz ze sporym stażem, który przez wielu osób uważany jest za wielkiego snoba. Jak każdy mężczyzna posiada własne upodobania i przyzwyczajenia, które trudno mu zmienić. Jako stary kawaler oddaje się własnym przyjemnościom, a także rozwiązywaniu zagadek kryminalnych. Każda z nich sprawia bohaterowi wiele kłopotów i wymaga od mężczyzny ogromnego zaangażowania, jednak życie bez służby w policji, nie miałoby dla niego żadnego sensu. Tym razem musi on rozwiązać zagadkę brutalnego zabójstwa młodej kobiety. Nie znając jej danych personalnych i mając do dyspozycji jedynie fakt, iż była matką zabiera się za śledzenie wydarzeń z przeszłości, które przy odrobinie szczęścia, podadzą mu odpowiedź na dręczące go pytania. Czy komisarzowi uda się rozwiązać tajemniczą zagadkę? Do jakich wniosków dojdzie podczas zagłębiania się poszczególne wydarzenia?

niedziela, 4 marca 2012

Ake Edwardson - Niech to się nigdy nie kończy

Po lekturze trylogii Millennium, postanowiłam sięgnąć po kolejną książkę, która włączona została przez Wyd. Czarna Owca do znanej wszystkim czytelnikom, Czarnej Serii. Tym razem przyszła kolej na powieść Ake Edwardsona, który jako pisarz zadebiutował w 1995 roku. Obecnie czytają go setki ludzi na całym świecie, a z każdym dniem jest ich coraz więcej.

"Niech to się nigdy nie kończy" to opowieść kryminalna, której głównym dowodzącym jest komisarz Erik Winter. Niektórzy spośród was, spotykają się z nim już po raz czwarty, jednak w moim przypadku, każdy element osobowości głównego bohatera, stanowił dla mnie zupełnie coś nowego. Przez większą część książki zastanawiałam się nad uczuciami, które wywołał on w mojej skromnej osobie. Okazał się on osobą niezwykle kompetentną i znającą się na pracy, którą przyszło mu w życiu wykonywać. Czy swojego rodzaju zdolności pomogą mu w rozwiązaniu zagadki?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy