Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Magdalena Kordel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Magdalena Kordel. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 czerwca 2011

Magdalena Kordel - Sezon na cuda / Magdalena Zarębska - Życie teoretyczne

Z tego co zdążyłam się zorientować, jest do druga część cyklu. W sumie... Nie sprawiło mi to aż tak wielkiej różnicy, chociaż byłam ciut ciekawa poprzednich przygód i perypetii bohaterki z nadzieją, że będą one mniej sielankowe niż w tej części. Wszystko pięknie, ładnie... Gdy pojawia się problem to trwa on zaledwie kilka czasami kilkanaście godzin i nagle, jakiś cud wręcz, wszystko się układa w niemalże idealny sposób, bez konsekwencji. Kobieta w średnim wieku, z jakimś pomysłem na życie mogłaby mieć odrobinę trudności. Tutaj jednak Maja dostaje pomoc od każdego, o każdej porze dnia i nocy, zawsze ma idealne wyjście z sytuacji, które wymyśla sama bądź ktoś podrzuca. Ogólnie książkę oceniam bardzo pozytywnie. Lekko się ją czyta, najlepiej przy kubku czegoś gorącego, nie jest jakaś zakręcona, prosta historia normalnej kobiety, która być może dziś lub wczoraj minęła nas na ulicy. Polecam ją chyba wszystkim, a szczególnie tym lekko zabieganym, żeby tak sobie usiedli i poczytali, jak to nie raz życie nas doświadcza.


Książka zrecenzowana została przez Majówkę90 w ramach akcji "Włóczykijka" przy uprzejmości Wydawnictwa Prószyński i S-ka
____________________________________________________________________

środa, 17 listopada 2010

Magdalena Kordel - Sezon na cuda

Czy wspominałam kiedykolwiek, że nienawidzę czytać serii książek nie zaczynając od pierwszego tomu? W sumie mogę się założyć, iż nikt z nas tego nie lubi i nie ważne, czy poczętek powieści ma coś wspólnego ze swoją kontynuacją, czy też nie.

Nie mając jeszcze tej pozycji na swojej półce zauważyłam, że wielu bloggerów porównuje twórczość Magdaleny Kordel do historii opowiadającej o Judycie - bohaterce stworzonej przez Katarzynę Grocholę. Osobiście lektur tych nie czytałam, jednak biorąc pod uwagę ich ekranizację, to w pełni zgadzam się z większością recenzentów. Nie uważam by było w tym nic złego bowiem podobieństwa nie rzucają się aż tak strasznie w oczy, a wręcz przeciwnie.


"Sezon na cuda" jest książką opowiadającą o życiu Mai - rozwódki, która po rozstaniu z mężem wraz z córką przeprowadza się do niewielkiego miasteczka w Sudetach. Tam jej przygoda rozpoczyna się na nowo. Wokół niej jest sporo osób, którym kobieta służy swoją pomocą. Nadchodzi czas Bożego Narodzenia i główna bohaterka postanawia zaprosić wszystkich samotnych mieszkańców do siebie. Nie przewiduje jednak tego, że spadnią na nią nie tylko problemy uczuciowe znajomych ale także zauroczenie córki. Jaką rolę w całej sytuacji - ale i nie tylko - odegra Czaruś?


"Sezon na cuda" jest lekturą, która mimo braku brawurowej fabuły posiada w sobie to "coś". Autorka posługuje sie w swojej pracy ładnym i zrozumiałym dla wszystkich językiem, a co więcej... Nie wymaga wielkiego skupienia i spokoju wokół siebie. Bez przeszkód mozna ją czytać w pociągu, czy tez w przerwie między zajęciami. Pozycję tę mogę spokojnie polecić fanom Katarzyny Grocholi i wszystkim tym, którzy na chwilę obecną poszukują czegoś lżejszego do czytania.


Wydawnictwo Prószyński i S-ka, październik 2010

ISBN: 798-83-7648-490-7

Liczba stron: 320

Ocena: 7/10


Przypominam o trwającym do piątku konkursie, do którego udziału serdecznie zachęcam. Pobijmy rekord z poprzedniego losowania, bo naprawdę warto. Zapraszam również do odwiedzania naszego profilu na Facebooku.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy