Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Papierowy motyl. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Papierowy motyl. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 września 2010

Mariusz Byliński - Historia Nie-skończona

"Historia Nie-skończona to fascynująca opowieść o Kolekcjonerze, będącym zarazem Łowcą Słów, który otwiera przed czytelnikiem szkatułkę z językowymi Sekretami, gdzie słowa nabierają semantycznej świeżości. Choćby mobbing. Ścieżki umysłu Łowcy Słów prowadzą nas wprost do Mobi Dicka Hermana Melville?a. Wraz z Kolekcjonerem odkurzamy wspomnienia z dzieciństwa, przemieszane z wątkami autobiograficznym. Historia Nie-skończona to przede wszystkim magia wędrówki w poszukiwaniu Nieskończoności. Czym jest owa Nieskoń-czoność? Czy chodzi tu o pojemność słów, o ich nieskończone kombinacje? Czy może o pojemność literackiego dzieła, które zawiera w sobie entą ilość interpretacji? Nie-skończona jest też rzeczywistość, która nas otacza. Łowcy Słów udaje się odkryć jej pełne, może i zaskakujące znaczenie. O tym opowiada jego Historia?"


Recenzja: Zanim przeczytałam tą książkę wyobrażałam sobie wiele koncepcji, które w przygotowanie swojego dzieła mógł włożyć Mariusz Byliński. Nie wiem dlaczego ale za każdym razem lektura ta kojarzyła mi się z "Grą anioła" i "Cieniem wiatru" C. R. Zafona. Tym bardziej nie mogłam się doczekać chwili, w której miałam zagłębić się w "Historię Nie-skończoną".

Muszę przyznać, że historia Kolekcjonera i zarazem Łowcy Słów nie rozczarowała mnie. Czasami bardzo dobrze jest przeczytać literaturę różniącą się od znanych wszystkim standardów. Cieszę się, iż autor książki wpadł na taki, a nie inny pomysł przedstawienia nam poszczególnych wydarzeń. Fascynujące jest również odnalezienie przez bohatera znaczenia otaczającej nas rzeczywistości.

"Historia Nie-skończona" została napisana ładnym stylem, chociaż momentami należało dobrze wczytać się w ułożone przez pana Mariusza słowa, by w pełni zrozumieć ich przesłanie. Być może tylko ja mam takie odczucia. Sprawdzić tego w chwili obecnej nie mam jak, ponieważ nie znam nikogo, kto czytałby interesującą nas lekturę.

Książkę chciałabym polecić czytelnikom poszukującym w literaturze czegoś odmiennego.



Wydawnictwo Papierowy Motyl, 2010
ISBN:
9788362222100
Liczba stron: 120
Ocena: 7/10


wtorek, 14 września 2010

M. Lickiewicz, M.Krajniewska - Era kobiet

"Era Kobiet to książka o kobietach – dla kobiet. Dla każdej z nas. Trochę słodka, trochę gorzka, na pewno dowcipna. Właśnie taka, jak życie większości z Nas... Wciąga od pierwszych stron. Przeczytajcie koniecznie!

Co się stanie, gdy w domu z kamerami zamkniemy cztery samotne matki wraz z ich dziećmi? Czy będą ze sobą wyłącznie rywalizować, by wygrać obiecany dom marzeń? Czy zawiążą się przyjaźnie, które potrafią wiele przetrwać? Czy pozornie dbająca wyłącznie o swój wygląd i wizerunek Roxana okaże się czułą matką po przejściach? Czy może też zamknięta w sobie Karolina będzie potrafiła otworzyć się przed światem?"


Recenzja: Prawdopodobnie większość z nas myślała kiedyś o uczestnictwie w reality show. Nie ważne, czy były to "Dwa światy", "Big Brother", czy też "Bar". Przede wszystkim liczyła się możliwość wzbogacenia się i zmienienia swojego życia - pod względem materialnym - na lepsze. Już na pierwszy rzut oka było można zauważyć sztuczność postaci biorących udział w tego typu programach. Wielka szkoda, że nie stawiały one na swoją autentyczność, a na jak największy rozgłos.

Tytułowa "Era kobiet" okazała się programem całkowicie innym. W moim odczuciu ten reality show miał za zadanie pomóc kobietom, które samotnie wychowują swoje dzieci i borykają się z problemami życia codziennego...

Książka została napisana z perspektywy dwóch matek (Roxany i Karoliny), które naprzemiennie relacjonowały wydarzenia mające miejsce w ich obozie. Dzięki temu zarówno programowe opowieści, jak i problemy pozostałych uczestniczek w ogólnej ocenie wydawały się dużo bardziej obiektywne.

Wychowywana przez ojca Roxana z początku nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia. Zachowująca się, jak lalka Barbie kobieta dopiero w trakcie trwania programu ujawniła wszystkim swoje prawdziwe oblicze i fakt, iż posiada prawdziwie ludzkie uczucia.

Karolina w moim odczuciu od samego początku była osobą, która w 100% poświeciła się swojemu dziecku. W sposób odpowiedzialny i stateczny walczyła o jak najlepszy byt dla swojej córki Laury. Dzięki programowi zrozumiała bardzo wiele, a co najważniejsze zyskała przyjaciółkę.

Jeśli zaś chodzi o Kaśkę i Bożenkę, to aż brak mi słów. Chyba nie było w książce takiego momentu, w którym bym im współczuła. Skoro kariera i coraz to nowi mężczyźni są ważniejsi od dzieci... No to przepraszam bardzo. Rozumiem, że nie każdemu się w życiu układa ale któreś z kolei usuwanie ciąży jest dla mnie nie do pomyślenia.

Ogólnie rzecz biorąc książkę czytało się szybko i przyjemnie. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się aż takiej reakcji mojego organizmu na nią. Będąc na samym końcu lektury wręcz żałowałam, iż nie posiada ona kolejnych kilkuset stron.
Swoją drogą zarówno w epilogu Roxany, jak i Karoliny widniało kuszące "cdn."... Czyżby autorki planowały kontynuację? Mam nadzieję, że tak!




Wydawnictwo Papierowy Motyl, maj 2010
ISBN: 978-83-62222-05-6

Liczba stron: 210
Ocena: 7/10
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy