Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mira. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mira. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 lutego 2013

Diana Palmer - Wszystko dla niej

Muszę przyznać, że miałam wielką ochotę na zapoznanie się z tym utworem. Dlatego właśnie, podkradłam ją z bujaczkowej biblioteczki i zabrałam ze sobą w okolice Szczecina, gdzie została przeze pochłonięta w trybie ekspresowym i tym samym dołączyła do zacnego grona powieści łatwych, lekkich i przyjemnych. W tej powieści zauważyłam również kilka słabszych momentów, które z miłą chęcią poddałabym drobnej korekcie, jednak powiem o nich w dalszej części opinii.

Tippy Moore od najmłodszych lat swojego życia, zmuszona była do podporządkowania swojego życia matce alkoholiczce i jej kochankowi. Mimo przeciwności losu, kobieta nie poddała się i dążyła do wyznaczonych sobie celów. Takim właśnie sposobem została znaną modelką, przejęła władzę rodzicielską nad swoim kilkuletnim bratem, a także rozpoczęła karierę aktorską. Pewnego dnia spotyka ona na swojej drodze Casha Griera - niezwykle przystojnego komendanta policji w Jacobville. Ich relacje od samego początku nie należą do najłatwiejszych i choć oboje starają się przezwyciężyć demony przeszłości, to oboje mają z tym niemały problem. Czy bohaterom będzie dane zaznać choć odrobinę szczęścia? Jaką rolę w całości wydarzeń odegra rodzicielka Tippy, a także głodni tanich sensacji dziennikarze?

piątek, 15 lutego 2013

Diana Palmer - W pułapce uczuć

Ze wszystkich autorek, które wydają swoje powieści w Mirze, najbardziej cenię sobie twórczość Diany Palmer. Ze względu na swoją przewidywalność i prostotę przekazu, nie możemy jej zaliczyć do grona literatury wybitnej, jednak z przyjemnością sięgam po nią, gdy potrzeba mi chwili wytchnienia od problemów dnia codziennego. Teraz nie ma dnia, gdy nie pomyślałabym o tej autorce z sentymentem i nie szukałabym na allegro kolejnych publikacji amerykańskiej autorki.

Coreen Tarleton przez ponad dwa lata swojego życia tkwiła w związku, który niszczył ją od wewnątrz. Trudna sytuacja rodzinna sprawiła, że w akcie desperacji zdecydowała się na małżeństwo, które od samego początku swojego istnienia, nie wróżyło niczego dobrego. Sporą rolę w całej sytuacji odgrywa również kuzyn Barry'ego, w którym główna bohaterka podkochuje się już od jakiegoś czasu. Sytuacja między nimi wydaje się być napięta i ani trochę nie ułatwia jej nagła śmierć Tarletona. Ted obwinia o wszystko kobietę i ani myśli być dla niej choć trochę miły. Całość sytuacji zaostrza fakt, że Barry zapisał swoje małżonce pewną sto tysięcy dolarów i przez najbliższy rok ma nią rozporządzać Regan. Czy bohaterom uda się dojść do jakiegokolwiek porozumienia? Czy Coreen będzie w stanie przezwyciężyć otaczające ją demony?

środa, 13 lutego 2013

Stosik 04/2013

Nawet sobie nie wyobrażacie, jak bardzo się rozleniwiłam. Z miłą chęcią przeleżałabym kilka następnych dni i nie zrobiłoby mi to większej różnicy. Na całe szczęście czytałam i muszę przyznać, że jedna książka dziennie to całkiem pozytywny wynik. Dawno się tak świetnie nie bawiłam, więc tym bardziej jest mi miło. Od jutro zaczynam pisać zaległe teksty i mam nadzieję, że bardzo szybko wyjdę na prostą. W zanadrzu czeka mnie jeszcze kilka intrygujących powieści, więc czym prędzej należy brać się do roboty. Może poproszę Irenką, aby stworzyła te opinie za mnie?


1. "Przeznaczona do gry" Indigo Bloome
2. "Wszystko dla niej" Diana Palmer
3. "W pułapce uczuć" Diana Palmer
4. "Matka, która nie miała matki" Hope Edelman
5. "Córki, które zostały bez matki" Hope Edelman
6. "Nagi ambasador" Magnus Zaar
7. "Nauczycielka z Villette" Ingrid Hedstrom
8. "Zamiast ciebie" Sofie Sarenbrant
9. "Prędzej świnie zaczną latać" Mark Blake

No i co powinnam powiedzieć na temat powyższego stosiku. Trzy pierwsze pozycje pożyczyłam od Irenki i muszę przyznać, że została mi już tylko końcówka książki "Wszystko dla niej", a potem zabieram się za "Przeznaczona do gry". Ostatnimi czasy czuję wielki pociąg do tego typu pozycji literackich, więc korzystam z okazji póki się da! Czarną Serię uwielbiam samą w sobie, więc nic dziwnego, że obserwujecie ją na zdjęciu. Jestem strasznie ciekawa kolejnych autorów i mam nadzieję, że się na nich nie zawiodę! "Prędzej świnie zaczną latać" - aby lepiej zrozumieć twórczość zespołu Pink Floyd. Osobiście mnie ona nie przekonuje, bo więcej jest w niej kociokwików, niż porządnego rocka, no ale... Być może trafiałam na nieodpowiednie dla siebie tytuły, albo siedzę w zupełnie innym nurcie rocka i stąd całe zamieszanie. Nie poddaje się jednak, a książka po przeczytaniu wybierze się w podróż do mojego starszego Brata. Mam nadzieję, że bardzo mu się ona spodoba. Na koniec zostawiłam sobie pozycje 4 i 5, które strasznie mnie zaintrygowały i nie mogę się doczekać ich lektury.

Tymczasem idę jeszcze trochę poleniuchować:) Znaleźliście na tym stosie coś dla siebie?

piątek, 16 listopada 2012

Jayne Ann Krentz - Poszukiwacz skarbów

Posiadam w swojej głowie kompletną pustkę i wcale mi się to nie podoba. Oddałabym wszystko za wydłużenie doby o co najmniej kilka godzin, które mogłabym przeznaczyć tylko i wyłącznie na sen. Bywają momenty, w których strasznie brakuje mi czasu dla siebie samej i nie mam ochoty ambitniejsze lektury. W takich właśnie momentach sięgam po utwory z serii Satine i jestem niemalże pewna, że o nic więcej nie muszę się już martwić.

"Poszukiwacz skarbów" zaintrygował mnie swoim opisem i sprawił, że zajęłam się nim w pierwszej wolnej chwili. Opowiada on swoim czytelnikom historię Sarah Fleetwood - mlodej pisarki, która obrała sobie za cel odnalezienie skarbu należącego niegdyś do jej przodków. Kobieta jest pełna optymizmu i z takim właśnie nastawieniem wyrusza na poszukiwanie Gideona Trace'a, z którym było dane jej było współpracować w trakcie pisania książki. Mężczyzna był kimś na wzór specjalisty, który czuwał nad tym, aby podawane przez nią informacje były jak najbliższe prawdy. Mając na uwadze znajomość z tym człowiekiem, Sarah odwiedza go w jego domu i sprawia, że całe jego dotychczasowe życie, wywraca się do góry nogami. Czy bohaterom uda się porozumieć w kwestii odnalezienia legendarnych Kwiatów? Czy kobiecie uda się oswoić swojego nowego partnera?

sobota, 10 listopada 2012

Diana Palmer - Pustynna gorączka

Pisanie recenzji tej książki rozpoczęłam od krótkiego streszczenia fabuły, która stala się dla mnie odniesiem do całości tekstu. Awaria komputera sprawiła, że mam dość ograniczone pole manewru, jeśli chodzi o dodawanie postów na bloga i tym samym jestem uzależniona od dobrej woli domowników, którzy w wolnych chwilach, udostępniają mi swoje laptopy. Niewątpliwym plusem całej sytuacji jest fakt, iż strasznie dużo czytam. Znacznie gorzej jest już ze spisywaniem wrażeń po odbytej lekturze. Nie zawsze pomysł na napisanie krótkiego tekstu jest, a wychodzę również z założenie, że nie warto jest robić coś na siłę.

"Pustynna gorączka" opowiada swoim czytelnikom historię młodego mężczyzny, który przeniósł się do Arizony, by na jednym z tamtejszych rancz, rozpocząć pracę w charakterze zarządcy. Od samego początku wymaga ona od Tylera odgromnej ilości pracy, a także obiektywnego spojrzenia na działania, które dotychczas były podejmowane przez osoby odpowiadające za wszelkie bieżące sprawy. Zadanie to byłoby dla niego o wiele prostrze, gdyby nie klimat, do którego w dalszym ciągu nie może się przyzwyczaić. Oliwy do ognia dolewa również Nell, która z biegiem czasu zaczyna coś dla niego znaczyć. Również i dla kobiety ta sytuacja wydaje się być czymś wyjątkowym, jednak doświadczenia z przeszłości nie pozwalają jej na ponowne zaufanie mężczyźnie. Czy głównym bohaterom uda się nawiązać nić porozumienia? Jak zakończy się ta historia?

czwartek, 1 listopada 2012

Nora Roberts - Zagubiony w czasie

Muszę przyznać, że straszne polubiłam romanse, które wchodzą w skład serii Satine. Być może nie należą one do literatury wysokich lotów, jednak z całą pewnością są na tyle interesujące, by mogły nam służyć jako wdzięczne 'czasoumilacze'. Jest to niezwykle wygodne, gdy nasz organizm dopomina się o spędzenie odrobiny czasu z książką, ale nie jesteśmy w stanie skupić się na niczym ambitniejszym. Sięgając po tego typy utwory warto pamiętać, że najlepiej jest dawkować emocje, które wiążą się ściśle z przedstawianą przez danego autora fabułą. To prawda, że bywają one do bólu przewidywalne, ale czy to jest najważniejsze, jeśli mamy w planach się nieco zrelaksować?

"Zagubiony w czasie" to już kolejna powieść Nory Roberts, którą miałam okazję poznać w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Opowiada ona Molom Książkowych historię Liberty - dwudziestotrzyletniej kobiety, która postanowiła wziąć kilka dni urlopu od dość intensywnego życia zawodowego w wielkim mieście. W tym celu główna bohaterka przenosi się do domku letniskowego swoich rodziców, w którym nikt i nic nie będzie w stanie zburzyć ciszy, którą tak bardzo sobie wymarzyła. Niespodziewanie w jej domu pojawia się tajemniczy mężczyzna, którego udało jej się uratować z katastrofy lotniczej. Dziewczyna udziela Calebowi niezbędnej pomocy i niedługo potem zauważa, że czuje do niego coś o wiele więcej, niż zwykłą sympatię... Czy nieznajomy odwzajemni uczucia swojej wybawicielki?

sobota, 27 października 2012

Stosik 19/2012

Sobotni poranek. Siedzę sobie w fotelu i czytam... Nie jest to żadną nowością wśród Moli Książkowych, bo w całą pewnością, nie ja jedna tak mam! Nic na to nie poradzę, że nie potrafię rozpocząć dnia bez książki... Mogę obyć się bez kawy, czy też śniadania, ale jedna strona przeczytana z rana jest dla mnie podstawą do prawidłowego funkcjonowania przez kolejnych kilkanaście godzin. Korzystając z okazji, że jestem już na wykończeniu "Syna Neptuna" Ricka Riordana, postanowiłam, że pochwalę się Wam  nowymi nabytkami, które przywędrowały pod mój dach w tym tygodniu. Muszę przyznać, że znalazłam wśród nich kilka łakomych kąsków.

sobota, 13 października 2012

Jayne Ann Krentz - Między słowami

Sezon na  romanse trwa nadal i w związku z tym, postanowiłam zapoznać się z utworami kolejnej autorki, która wydaje swoje powieści poprzez Wydawnictwo Mira/Harlequin. To właśnie one stają się dla mnie idealnymi kompanami w chwilach totalnego zwątpienia i niemocy czytelniczej. Takim właśnie sposobem trafiłam na publikację Jayne Ann Krentz, która mimo moich początkowych obaw sprawiła, że z wielką niecierpliwością pochłaniałam kolejne strony lektury.

Rachel Wilder to niezależna kobieta, która pragnie zemścić się na człowieku, który przyczynił się do nerwowego załamania się jej siostry. Wszystko za sprawą prywatnego śledztwa, które zostało zlecone firmie detektywistycznej Abrahama Chance. To właśnie on znalazł dowody obciążające Gail i dlatego przyjdzie mu się zmierzyć z prawdziwą mistrzynią intrygi.  Rachel ponad wszystko inne wierzy w niewinność dziewczyny, którą kocha jak nikogo innego na świecie W tym celu, Kobieta udaje się do domu swojego wroga i zatrudnia się tam w charakterze gospodyni. To właśnie niewielkiej posiadłości poznaje mężczyznę, z którym przyjdzie jej spędzić najbliższe tygodnie. Niemalże na każdym kroku toczą ze sobą boje i wszystko wskazuje na to, że tak pozostanie już do samego końca. Czy bohaterom uda się odkryć największą tajemnice całego zajścia? Czy będą w stanie wytłumaczyć sobie wszystkie niedomówienia?

poniedziałek, 8 października 2012

Nora Roberts Spirala czasu

Sama nie wiem, czego się spodziewałam po tej książce. Na pewno nie czegoś aż tak oryginalnego i nadzwyczaj wciągającego. Co prawda na samym początku podchodziłam dość sceptycznie, jednak z biegiem czasu zaczęłam się do niej przekonywać. Nigdy bym nie przypuszczała, że historia z podróżami międzyplanetarnymi w tle, będzie w stanie aż tak mnie zaciekawić i na swój sposób zaintrygować. Mam wrażenie, że w przypadku "Spirali czasu", Nora Roberts zastosowała nieco inną taktykę podczas wymyślania fabuły i dzięki temu zostałam nieco zaskoczona.

Sunny to nietuzinkowa kobieta, która postanowiła zmienić coś w swoim życiu. W tym celu przenosi się do domku w górach i stara się rozpocząć wszystko od nowa. Niespodziewanie w jej chatce pojawia się tajemniczy nieznajomy, który pochylał się nad gazetą w jej osobistej sypialni. Główna bohaterka bierze go za zwykłego włamywacza i nie ze wszelkich sił stara się go unieruchomić i wyrzucić na bruk. Przez przypadek okazuje się, że Jacob przyjechał z wizytą do szwagra dziewczyny, który jest jego biologicznym bratem. Relacje między Sunny i jej towarzyszem, nie wróżą niczego dobrego. Niemalże na każdym kroku kłócą się i wymieniają uwagi na temat małżeństwa bliskich im osób. Czy coś między nimi zaiskrzy?

sobota, 6 października 2012

Nora Roberts - Portret anioła

Nora Roberts to amerykańska autorka, która uzależniła mnie od siebie podczas tegorocznych wakacji. Być może nie należy ona do światowej czołówki pisarzy, a pisane przez nią powieści odbiegają od literatury wysokich lotów, jednak bez niej to już nie byłoby to samo. Wszystko dzięki ludziom, którzy poświęcili mi swój czas i sprawili, że postanowiłam dać jej szansę.
  
"Portret anioła" przedstawia swoim czytelnikom historię Laury Malone - dwudziestokilkuletniej kobiety, która po tragicznej śmierci swojego męża, postanowiła uciec od swojego dotychczasowego życia. Takim właśnie sposobem, główna bohaterka dociera do domu Gabe'a Bradley'a, któremu nawet nie przyszło do głowy, że mógłby postąpić inaczej. Niespodziewanie ich losy się połączyły i z biegiem czasu stali się sobie naprawdę bliscy. Gdy wszystko zaczyna się układać po myśli Laury i Gabe'a, do akcji wkraczają niezwyciężeni członkowie rodziny Eagleton. 

Czy uda im się namieszać w życiu zakochanych? Jaką prawdę ukrywa przed wszystkimi ukochana Bradley'a? Czy okaże się ona godną partnerką dla znakomitego malarza? Czy mężczyzna będzie w stanie pokochać dziecko swojej partnerki i jej byłego męża? Co wspólnego z całą sprawą ma właścicielka galerii, w której Gabe wystawia swoje prace? Na czym polega tajemnica tytułowego portretu anioła?

czwartek, 30 sierpnia 2012

Diana Palmer - Bratnie dusze

Mówcie co chcecie ale Diana Palmer jest jedną z lepszych autorek, które trudnią szeroko pojętym romansem. Niestety większość Moli Książkowych uważa, że nadaje się ona do czytania wśród osób, które poszukują w ich lekturze odrobiny relaksu i zapomnienia. Być może jest w tym sporo prawdy, jednak na własnej skórze przekonałam się, że nie warto jest oceniać danych pisarzy, tylko i wyłącznie po opiniach innych ludzi. Robi tak spora część naszej społeczności, a wielka szkoda bo wśród tak niepozornych twórców, możemy znaleźć prawdziwe perełki.

Phoebe i Cortez to dwójka niezwykłych ludzi, których połączyło prawdziwe uczucie. Nie wszystko jednak wydaje się być na tyle proste, by bez większych przeszkód ich ze sobą połączyć. Początkowe obawy, które związane były z dość dużą różnicą wieku między ukochanymi, stopniowo przeobraziły się w coś o wiele poważniejszego. Gdy pewnego dnia kobieta otrzymuje zawiadomienie o rychłym ślubie swojego kochanka - całe jej dotychczasowe życie legnie w gruzach. Aby zapomnieć o przeszłości, Phoebe wyprowadza się z rodzinnego miasta i ucieka do miejsca, w którym ma nadzieje odnaleźć wewnętrzny spokój. Mijają lata i z wesołej niegdyś dziewczyny, pozostaje jedynie chłodna i niedostępna dla mężczyzn, niewiasta. Kto by się spodziewał, że w niedalekiej przyszłości wyjdą na jaw tajemnice, które pozwolą bohaterce zrozumieć naprawdę wiele. Jak dalej potoczą się jej losy?


wtorek, 31 lipca 2012

Nora Roberts - Irlandzkie marzenia

Nora Roberts urodziła się w Silver Spring, stan Maryland, jako najmłodsza z pięciorga dzieci. Po nauce w szkole katolickiej prowadzonej przez zakonnice, wzięła młodo ślub i osiedliła się w Keedysville, w Marylandzie. Nora Roberts należy do wielu zrzeszeń pisarzy oraz jest laureatką wielu nagród, które dostała od swych kolegów po fachu i wydawnictw.

Piąta i ostatnia książka, którą udało mi się przeczytać podczas pobytu w u Irenki. O ile się nie mylę, spotkanie z nią zakończyłam około czwartej nad ranem i byłam z tego powodu bardzo dumna. Stosunkowo rzadko zdarza mi się zawalać nocki aby dokończyć rozpoczęte powieści. Tym razem miałam jednak towarzystwo, więc i czas leciał mi zupełnie inaczej. 

Brian Donelly uznawany jest za jednego z najlepszych poskramiaczy koni. Mężczyzna traktowany jest przez nie niczym przyjaciel, któremu mogą bezgranicznie zaufać i który zrobi wszystko co jego mocy, aby w niedalekiej przyszłości stały się mistrzami wyścigów. Z tego właśnie powodu, główny bohater otrzymał propozycje pracy od jednego z najbardziej liczących się hodowców w USA. Dzięki jego staraniom, konie Granta poczyniły ogromne postępy, a samego Briana trafiła strzała amora. Czy wybranka jego serca, odwzajemni jego uczucia? Jakie rozterki będą mu towarzyszyć w trakcie tych kilku tygodni, które spędził na ranczu? Jak dalej potoczą się losy tej dwójki?

piątek, 27 lipca 2012

Diana Palmer - Jak ogień i woda

Nigdy bym się nie spodziewała, że romanse będę w stanie mnie od siebie uzależnić. Jeszcze nie tak dawno, broniłam się przed nimi jak tylko mogłam i potrafiłam. O przełamaniu tych lodów przesądził impuls, który dość spontanicznie pojawił się w moim organizmie i sprawił, że w przeciągu kilku tygodni moje zdanie na ich temat się zmieniło. Oczywiście bywają momenty, w których sięgam po utwory, które budzą we mnie rozczarowanie, jednak zdarza się to już znacznie rzadziej. Zaczynam poznawać autorów, ich styl pisania, a także tematykę, którą poruszają w pisanych przez siebie książkach. Na tej podstawie eliminuje tych, którzy nie spełniają moich oczekiwań i więcej po nich nie sięgam. 

Bycie samotnym rodzicem nie należy do najłatwiejszych zadań. Specjalistą w tym zakresie okazał być się Emmet - trzydziestokilkuletni mężczyzna, uczestnik rodeo, a przede wszystkim ojciec trójki dzieci. Każde z jego pociech na swój sposób przeżyło odejście matki, która potajemnie związała się z bratem Melody Cartman. Deverellowie jeszcze do tej pory nie wybaczyli dziewczynie, że pomogła umożliwiła kochankom ucieczkę. Wyjątek stanowią dwójka młodszych urwisów, którzy bardzo polubili ciocię i bardzo chętnie spędzają czas w jej towarzystwie. Czy Melody i Emmet wyjaśnią sobie wszystkie nieporozumienia i rozpoczną wszystko od nowa? Jaką rolę w całej sytuacji odegra Guy? Czy uda mu się odnowić utracony kontakt z matką?

czwartek, 26 lipca 2012

Diana Palmer - Miłość warta miliony

Kilka dni temu zastanawiałam się nad postępowaniem ludzi, którzy wzbogacają się kosztem innych. Nie chodzi mi tu o zakłady pracy, które oferują swoim podwładnym godziwe zapłaty za wykonywane obowiązki, a także przyzwoicie przygotowane stanowiska pracy. Skłaniam się raczej w kierunku firm, które trudnią się szeroko pojętym wyzyskiem. Zjawisko to staje się coraz powszechniejsze i nie ważne, czy mamy do czynienia z różnego rodzaju fabrykami, czy też z zakładami pracy chronionej, w którym zwalnia się osoby, które posiadają mniej refundowaną grupę, a "jedynkowcy" zmuszeni są do wykonywania obowiązków, które są ponad ich siły. Podobnie zresztą bywa także i w rodzinie, która powinna być dla siebie oparciem. Tego typu oszustwa stają się na swój sposób popularne. Na swojej skórze przekonała się o tym bohaterka książki "Miłość warta miliony" autorstwa Diany Palmer.

Fay York po śmierci swoich rodziców, trafiła pod opiekę brata swojej matki. Mężczyzna miał dysponować majątkiem dziewczyny aż do ukończenia przez nią dwudziestego pierwszego roku życia. Do tego czasu pozostawała ona cała pod całkowitą kontrolą wujka, który chcąc dobrać się do jej pieniędzy, robił wszystko aby w niedalekiej przyszłości poślubiła odpowiedniego człowieka. W końcu jednak bohaterka postanawia się zbuntować i takim właśnie sposobem dociera do baru, w którym zaczynają się do niej przystawiać zupełnie obcy ludzie. Sytuacja z każdą chwilą staje się coraz bardziej napięta i wtedy do akcji wkracza tajemniczy nieznajomy, który ratuje nastolatkę z opresji. Podczas kilkugodzinnego spotkania bohater udziela jej również kilka cennych wskazówek, które mają zbawienny wpływ na dalsze życie Fay.

wtorek, 24 lipca 2012

Stosik 14/2012 + paczka wymiankowa i szybki konkurs

1. Stosik

Muszę przyznać, że kolejny stosik obiecałam sobie dodać pod koniec sierpnia. Niestety moje plany na najbliższe tygodnie uległy zmianie i takim właśnie sposobem, zostanie on zaprezentowany w dniu dzisiejszym. Poniższe zdjęcie przedstawia książki, które w sporej części zostały już przeze mnie przeczytane, albo zapoznam się z nimi w ciągu najbliższego tygodnia. Mam nadzieję, że uda mi się zrealizować te plany. Trzymajcie mocno kciuki. A oto gwiazda dzisiejszego dnia:

sobota, 14 lipca 2012

Penny Jordan - Gra uczuć

Planując tegoroczne wakacje obiecałam sobie, że raz na zawsze uporam się z niechęcią, którą od dość dawna odczuwam w stosunku do romansów. Jako nastolatka nie byłam w stanie znieść przewidywalności i naiwności tego typu utworów, omijałam je szerokim łukiem udając, że nie istnieją. Od tego czasu mój światopogląd uległ diametralnej zmianie... Teraz już wiem, że nie odnajdziemy w nich wartości, które pozwoliłyby na zakwalifikowanie ich do grona literatury wybitnej. Nie zapominajmy jednak, że romanse posiadają w również zalety, które zachęcają nas do dalszych rozważań na ten temat.

"Gra uczuć" przedstawia swoim czytelnikom historię Rebeki - dwudziestosześcioletniej nauczycielki języka angielskiego, która już kilku lat pracuje w swoim zawodzie i jest z tego powodu bardzo zadowolona. Pewnego dnia główna bohaterka otrzymuje telefon od swojej ciotki, która prosi ją o zajęcie się dwójką bliźniąt przez okres kilku tygodni. Sytuacja staje się napięta, gdy okazuje się, że tymczasowym opiekunem Helen i Petera jest mężczyzna, który nie chce jej widzieć na oczy od około ośmiu lat. Czy Rebece uda się nawiązać poprawny kontakt z dziećmi? Jakie tajemnice kryją się za wszechogarniającą Frazera niechęcią? Jaką rolę odegra w tym wszystkim jego młodszy brat? 

czwartek, 12 lipca 2012

Nora Roberts - Wywiad życia

Do przeczytania powieści napisanych przez Norę Roberts zachęciła mnie blogowa Sabinka, która okazała się być jej wielką fanką. Wiedziałam o tym od bardzo dawna, jednak dość sceptycznie nastawiona do przetestowania jej twórczości na własnej skórze. Minęły miesiące, a ja nadal tkwiłam w martwym punkcie, który niezwykle skutecznie dawał o sobie znać. Wszystko do wczorajszego wieczoru, gdy pod wpływem impulsu zabrałam się za czytanie książki, która raz na zawsze odmieniła mój pogląd na tego rodzaju literaturę. 

Lee Radcliffe jest dwudziestokilkuletnią reporterką, która ponad wszystko inne marzy o wielkiej karierze. Wychowana w rodzinie z tradycjami, pragnęła wyrwać się spod wpływu swoich bliskich, którzy zaplanowali za nią większość życia - począwszy od przyszłego zawodu, a skończywszy na wybraniu młodzieńca, któremu będzie zmuszona wyznać miłość przed Bogiem. W tej sposób mijały lata, aż w końcu główna bohaterka zdobyła się na odwagę by wyznać rodzicom pragnienia, które towarzyszyły jej niemalże od zawsze. Uświadomienie bliskich kosztowało dziewczynę sporo nerwów, jednak wybrnęła z opresji w iście królewskim stylu. Od tamtej pory jej głównym celem było udowodnienie p. Radcliffe swojej samodzielności i słuszności podejmowanych decyzji. Po kilku latach nadchodzi moment, od którego będzie zależeć dalsza kariera Lee. Czy reporterce uda się zdobyć upragniony materiał, który posłuży jej do napisania artykułu? Jakim człowiekiem okaże się Hunter Brown? Jakie tajemnice kryje przed światem ten niezwykły i pełen sprzeczności, pisarz?

sobota, 7 lipca 2012

Wakacyjna dawka emocji (Stosik 12/2012)

Nie mam weny do robienia czegokolwiek. Kilka godzin temu zakończyłam czytanie "W pierścieniu ognia" Suzanne Collis i muszę przyznać, że po raz kolejny towarzyszyły mi mieszane uczucia. Amerykańska autorka miała naprawdę fajny pomysł na napisanie tego cyklu, jednak czegoś jej w nim zabrakło. Zauważyłam to już przy okazji "Igrzysk Śmierci", a drugi tom utwierdził mnie w tym przekonaniu. Wielka szkoda, ponieważ sama jego końcówka, zaczęła podążać w odpowiednim kierunku i gdyby nie marny początek, to być może pokusiłabym się o wysoka punktację. Więcej na ten temat w recenzji, która pojawi się na blogu już niebawem, a tymczasem przedstawiam Wam swoje najnowsze nabytki. 


Odpuszczę sobie opisywanie powyższych książek - po powiększeniu zdjęcia widać wszystko jak na dłoni. Tegoroczne wakacje postanowiłam uczcić sporą dawką niezobowiązującej lektury. Dlatego właśnie nabyłam powieści takich autorek, jak: Nora Roberts, Diana Palmer, czy też Penny Jordan. Jestem ich strasznie ciekawa, więc mam nadzieję, że idealnie spełnią swoją rolę. Dodatkowo zaopatrzyłam się w kolejne tomy Czarnej Serii, a także kilka innych książek, z którymi planuję się zapoznać w najbliższym czasie. Nie wiem ile mi z tych planów wyjdzie ale trzymajcie za mnie mocno kciuki. Tym bardziej, że kilka pozycji zostało już przeze mnie pochłoniętych. Wpadło Wam coś konkretnego w oko? 

P.S. Przypominam o "Wakacyjnej wyprzedaży", o której możecie przeczytać w poprzednim poście!!!!

wtorek, 23 sierpnia 2011

Elizabeth Flock - Dogonić rozwiane marzenia

Elizabeth Flock jest amerykańską autorką, która sporą część swojego życia spędziła w Teksasie. Po ukończeniu studiów na Uniwersytecie Vanderbilta w Nashville trudniła się pisząc artykuły do przeróżnych magazynów, a wiele spośród nich trafiało na pierwsze strony tychże gazet. W chwili obecnej ma ona na swoim koncie cztery - cieszące się uznaniem czytelników - powieści i z pewnością na tym niepoprzestanie. 

"Dogonić rozwiane marzenia" przedstawia swoim czytelnikom historię małżeństwa, które od ładnych kilku miesięcy stara się o dziecko. W końcu jednak Samantha i Sam dają za wygraną i decydują się na adopcję dziewczynki o imieniu Cammy. Z biegiem czasu w ich domu pojawia się dwójka ich własnych dzieci, które całkowicie odmieniają świat głównych bohaterów. Po kilku latach macierzyństwa kobieta uświadamia sobie, że nic nie jest takie, jak być powinno. Mąż zamiast wspierać swoich bliskich coraz bardziej oddala się od rodziny i w ogóle nie zauważa potrzeb małżonki, która po pewnym okresie takiej egzystencji czuje się bezradna, a momentami wręcz zagubiona. W pewnym momencie w życiu Samanthy pojawia się tajemniczy mężczyzna. Mężczyzna z którym wreszcie czuje się dobrze i przy którym zapomina o wszelkich rozterkach, które każdorazowo pozostawiła w domu... Ku przerażeniu głównej bohaterki okazuje się jednak, iż przez potajemne spotkania nie zauważyła problemu, który od dłuższego już czasu narastał tuż przed jej nosem.

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Rosemary Rogers - Słodycz zemsty

Rosemary Rogers uważana jest za jedną z najlepszych autorek romansów historycznych. Urodzona w 1932 roku w Cejlonie zamieszkuje obecnie jeden z malowniczych stanów w Nowej Anglii. Publikację swoich dzieł rozpoczęła ona w latach siedemdziesiątych XX wieku i od tego czasu ma na swoim koncie kilka powieści, które zostały przetłumaczone między innymi na język polski.

"Słodycz zemsty" przedstawia swoim czytelnikom historię młodej amerykanki, która przybywa do Londynu w jasno określonym przez siebie celu. Ponad wszystko inne pragnie zniszczyć życie człowiekowi, który niegdyś przyczynił się do śmierci jej rodzicielki. Po zaklimatyzowaniu się w nowym otoczeniu, Cecylia spotyka na swojej drodze człowieka, który już od pierwszego spotkania wywiera na niej ogromne wrażenia i tym samym burzy plan, który opracowała jeszcze przed wyjazdem do Jacqueline. Z biegiem czasu między nią, a Colterem zaczyna rodzić się uczucia, którego nie jest w stanie zatrzymać nawet potężna burza. Oboje zakochują się w sobie i mimo przeciwności losu, które pojawiają się na ich drodze, nie są w stanie zapanować nad towarzyszącymi im uczuciami. Nie zawsze wszystko wygląda tak jakby sobie tego życzyli. Istnieje wiele czynników zewnętrznych, które wręcz nakazują im ostrożności i dbania o własne interesy...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy