Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura angielska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura angielska. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 kwietnia 2013

Sophia Bennett - Look

Podchodziłam do lektury tej książki dość entuzjastycznie. Spodziewałam się po niej całkiem przyjemnej powieści dla młodzieży i miałam nadzieję, że spędzę w jej towarzystwie niezapomniane chwile. W tym przypadku rzeczywistość okazała się nieco inna i już po kilkudziesięciu stronach wiedziałam, iż nie będę zachwycona ze spotkania z twórczością  Sophii Bennett. Od samego początku czegoś mi w niej brakowało i strasznie żałowałam, że autorka nie dopracowała tego utworu jeszcze bardziej. Wydaje mi się również, że to we mnie może tkwić problem, a fakt, że nie należę do najmłodszych czytelników, wcale mi w tym nie pomaga. Zacznijmy jednak od krótkiego przybliżenia fabuły tej powieści, a dopiero potem przejdziemy do wniosków.

"Look" opowiada swoim czytelnikom historię nastoletniej Ted, która podobnie jak tysiące innych dziewczyn jest zakompleksiona na punkcie swojego wyglądu. Uważa go za mocno przeciętny i nigdy by się nie spodziewała, że mogłaby zostać przez kogoś zauważona. Pewnego dnia spotyka ona na swojej drodze pewnego mężczyznę, który składa jej kuszącą propozycje. Dziewczyna jest jednak sceptycznie nastawiona do całego przedsięwzięcia i pozostawia całe zajście daleko w tyle. Wszystko do chwili, w której dowiaduje się o poważnej chorobie swojej siostry. Zrządzenie losu popycha Ted do wypróbowania swoich sił w modelingu, jednak czy jej się to uda? Czy będzie potrafiła odnaleźć się w bezlitosnym świecie mody?

Powieść stworzona przez Sophie Bennett kojarzy mi się trochę z programem "Top Model", który od kilku lat emitowany jest na antenie TVNu. To właśnie dzięki niemu zdecydowałam się na spotkanie z lekturą tej powieści i to właśnie on skłonił mnie do wielu przemyśleń na temat tej profesji. "Look" w dość przystępny sposób ukazuje nam prawa i obowiązki dziewczyn, które decydują się na spełnianie swoich marzeń w modelingu. Tak naprawdę jest to jeden z najtrudniejszych zawodów świata, który wymaga od swoich pracowników wielu wyrzeczeń, a także wzmożonej czujności. Wiąże się ona z ciągłą walką o jak najlepszą pozycję w zespole i pewnego rodzaju względami na które mogą sobie pozwolić tylko niektórzy. Ted doświadczyła tego na własnej skórze i w niektórych momentach było mi jej naprawdę szkoda. Istnieje cień szansy, że gdyby zdecydowała się na ten krok w zupełnie innych okolicznościach, to dużo prościej byłoby jej odnaleźć się w otaczającej ją rzeczywistości. Muszę przyznać, że angielska pisarka dużo bardziej zaimponowała mi podczas opisywania sytuacji, która miała miejsce w rodzinnym domu głównej bohaterki. Cieszę się, że Sophie Bannett zdecydowała się na przedstawienie w swojej publikacji istoty raka, a także problemów z którymi borykają się rodziny osób cierpiących na tego typu chorobę. Walka z nią wymaga od wszystkich wielu wyrzeczeń, a mimo to nie zawsze jesteśmy w stanie z nią wygrać. Myślę, że nikt z nas nie byłby w stanie przejść obojętnie obok tego tematu. Życzyłabym również sobie, aby stał się on swojego rodzaju mapą w wędrówce młodych ludzi ku dorosłości. Podejrzewam, że będą w stanie wykrzesać z tej lekcji naprawdę wiele.

 Osoby starsze uważają nastolatków za niepotrafiące się zachować bękarty, jednak ja widzę w nich spory potencjał i jestem pewna, że odpowiednie przedstawienie niektórych rzeczy sprawi, że będą oni w stanie podejść do niektórych spraw z należytym im spokojem i szacunkiem. Zgodzę się z tym, że autorka włożyła w tworzenie tej powieści ogrom pracy i cały ten proces zajął jej to naprawdę wiele czasu, który mogłaby spożytkować w zupełnie inny sposób. Strasznie żałuję, że angielskiej pisarce nie udało się w pełni zrealizować swojego planu i zabrakło mi w niej elementu, który zachęciłby mnie do ponownego sięgnięcia po ten utwór. Podejrzewam, że ma to spory związek z tym, że czytana przeze mnie powieść została napisana z myślą o nieco młodszych Molach Książkowych. Niewątpliwie jednak "Look" posiada spory potencjał, który po specjalnej obróbce i odpowiednich przemyśleniach sprawi, że Sophie Bennett będzie w stanie zdobywać w stanie przenosić góry. Wielka szkoda, że w tym przypadku skończyło się tak, a nie inaczej. Liczę na to, że jeszcze kiedyś będę miała okazję, aby zapoznać się z inną publikacją tej autorki. Mam nadzieję, że wtedy spotkanie to okaże się o wiele bardziej pomyślne i obie strony będę z tego powodu bardzo zadowolone. Tymczasem chciałabym polecić historię Ted osobom, które lubują się w podobnej tematyce i wiedzą, że wywrze ona na nich pozytywne wrażenie. Całość utwory została napisana przy pomocy młodzieżowego języka, który w zależności od punktu widzenia czytelników, wpłynie na jej korzyść lub całkowicie ją pogrąży.

Wydawnictwo Egmont, kwiecień 2013
ISBN: 978-83-237-5308-7
Liczba stron: 360
Ocena: 6/10

piątek, 29 marca 2013

Zoe Marriott - Królestwo łabędzi

Do napisania opinii na temat tej książki motywowałam się dwa dni. Za każdym razem byłam niezadowolona ze wstępu, który sprawił, że nie potrafiłam docenić sformułowań, które co rusz pojawiały się w mojej głowie i które równie szybko były z niej eliminowane. Nie zdziwiłabym się, gdyby moje dylematy dotyczyły powieści, która w żadnym stopniu nie przypadłaby mi go gustu, a czas spędzony w jej towarzystwie, uznałabym za w pełni stracony. Podczas obcowania z twórczością Zoe Marriott zostałam mile zaskoczona, ponieważ nie spodziewałam się po niej wciągającej lektury. Na wielu blogach przeczytałam bowiem wiele negatywnych zdań na jej temat i cieszę się, że nie zniechęciły mnie one do osobistego zapoznania się z historią Aleksy.

Aleksandra od najmłodszych lat swojego życia pomagała swojej matce w pielęgnowaniu roślin, które w zamieszkiwanym przez nie Królestwie uchodziły za naprawdę piękne i urodziwe. Godziny spędzone w towarzystwie rodzicielki były dla dziewczyny czymś niezwykle ważnym i z wielką niecierpliwością oczekiwała kolejnych lekcji magii. Pewnego dnia królowa ginie z rąk krwiożerczej bestii i na dworze pojawia się młoda kobieta, którą król postanawia poślubić. Aleksa i jej bracia postanawiają skompromitować Zellę i ujawnić przed poddanymi prawdziwą postać i intencje przyszłej królowej. Zadanie to kończy się dla nich wielkim niepowodzeniem i przez to zmuszeni są do natychmiastowego opuszczenia kraju. Czy głównej bohaterce uda się odnaleźć braci? Jakie przeciwności losu czekają na nią w trakcie miesięcy spędzonych na wygnaniu?

Stosunkowo trudno jest mi oceniać książkę, która diametralnie różni się od pozostałych powieści z tej serii. Spodziewałam się po niej podróży w czasie i kolejnych intryg, które poruszą mnie swoją oryginalnością i wyszukanym smakiem. W tym przypadku "Królestwa łabędzi" obyło się bez tego typu elementów i muszę przyznać, że jestem z tego powodu bardzo zadowolona. Cieszę się, że Egmont postawił na nieco inną historię, która od samego początku kojarzyła mi się z jedną z najpiękniejszych baśni współczesnego świata. Być może zabrakło w niej zwrotów akcji i spektakularnego zwycięstwa dobra nad złem, jednak jestem pewna, że odzwierciedliła ona wiele innych wartości, które powinny być zauważalne dla przeciętnego czytelnika. Niemalże na każdym kroku utożsamiałam się z główną bohaterką i miałam ogromną nadzieję, że uda jej się poukładać swoje sprawy i pewnego pięknego dnia powróci do swojego Królestwa i wspólnie z braćmi przywróci mu jego prawdziwy blask. Wydawać by się mogło, że Aleksandra będzie wzorcowym typem księżniczki, który znany jest w wielu innych powieści. Wielu autorów przygotowało dla nas kilka takich propozycji, jednak żadna z nich nie może się równać z tym co zrobiła dla nas Zoe Marriott. Aleksie do mojego ideału zabrakło kilku elementów, które bez wątpienia udoskonaliły jej sylwetkę, a mimo to poczułam się zachęcona do poznawania kolejnych dzieł angielskiej autorki.

"Królestwo łabędzi" to piękna opowieść o nastoletniej dziewczynie, która w jednej chwili straciła wszystko to na czym jej naprawdę zależało i co nadawało sens jej dotychczasowemu życiu. Jestem pełna podziwu dla tej bohaterki, że potrafiła odnaleźć w sobie energię do dalszej walki. Myślę, że wiele osób mogłoby jej pozazdrościć tego uporu i dążenia do wyznaczonych przez siebie celów. Spotkanie z lekturą tej powieści stanowiło dla mnie miłą przygodę i mam nadzieję, że jeszcze nie raz będę miała do czynienia z równie miłym zaskoczeniem, które pozostanie we mnie na długi czas. W moim odczuciu Zoe Marriott spisała się na medal i będę to powtarzać do końca mych dni na tym świecie. Mam świadomość tego, że dla niektórych może się ona wydawać zbyt dziecinna, abyście chcieli poświęcić jej swój cenny czas. Uważam jednak, że powinno się do niej podejść bez zbędnych uprzedzeń, które mogłyby nas w jakikolwiek sposób rozkojarzyć i pozbawić pożądanego w tym przypadku obiektywizmu. Angielska autorka posługuje się przyjemnym stylem i ani trochę nie odczuwa się czasu, który poświęcamy na spotkanie z Aleksą i jej przyjaciółmi. Każdy z nas powinien przekonać się o jakości tego utworu na własnej skórze, ponieważ uważasz, że chociaż tyle mu się należy.

Wydawnictwo Egmont, marzec 2012
ISBN: 978-83-237-5035-2
Liczba stron: 264
Ocena: 7/10

sobota, 16 marca 2013

Pamela Rochford - Specjalistka

Po udanym spotkaniu z "Blue Angel" autorstwa Logan Belle, postanowiłam dać szansę kolejnej powieści, która na polskim rynku wydawniczym, pojawiła się dzięki inicjatywie Wydawnictwa Otwarte. Myślałam, że spędzę w jej towarzystwie intrygujące i zarazem niezapomniane chwile, które spowodowane będą połączeniem ciekawej fabuły z odrobiną erotyzmu. Nigdy wcześniej nie zdobyłabym się jednak na stwierdzenie, że okaże się ona jednym z największych rozczarowań w moim czytelniczym życiu.

Rachel to urocza doktorantka, która od wielu miesięcy nie jest w stanie dokończyć pisania pracy dyplomowej. Kobieta robi wszystko co w jej mocy, aby usatysfakcjonować swojego promotora. Mężczyzna bywa jednak nieugięty i co rusz zarzuca podopieczną kolejnymi wymysłami na temat tego, jak jego zdaniem powinna wyglądać prawidłowo uporządkowana praca. Główna bohaterka zaczyna mieć tego serdecznie dość, gdy niespodziewanie w jej życiu pojawia się Luke Holloway. Od tej pory jej życie zmienia się nie do poznania i nikt by się nie spodziewał, że wszystko potoczy się w tak zawrotnym tempie. Z biegiem czasu Rachel udaje się do posiadłości najlepszego przyjaciela mężczyzny i tam zostaje jej przedstawiona propozycja, którą przyjmuje bez mrugnięcia okiem. Jak dalej potoczą się losu bohaterów tej książki? Jakie niespodzianki czekają na dziewczynę w trakcie znajomości z największym przystojniakiem świata?

"Specjalistka" to dość przeciętna powieść, która pomimo naprawdę ciekawego opisu i intrygującego początku, nie posiada w sobie niczego więcej. Być może oczekiwałam po niej zbyt wiele i sama jestem sobie winna. Niestety jeśli ktoś mi pisze, że spory udział w całym tym utworze będzie odgrywać złożona głównej bohaterce propozycja, która zapowiada się naprawdę interesująco, a w rzeczywistości jest o niej tylko wspomniane i w zasadzie nie ma ona większego związku z czytaną powieścią, to nie ma co się dziwić, że czytelnik pozostaje niezadowolony i prawdziwie rozczarowany. Strasznie żałuję, że autorce nie udało się stanąć na wysokości zadania i zepsuła potencjał, który czekał tylko na to, aby go w pełni wykorzystać. Jest mi z tego powodu bardzo źle, ponieważ Pamela Rochford posługuje się naprawdę fajnym stylem, a zapoznanie się z jej twórczością to kwestia zaledwie kilku godzin, których prawie w ogóle się nie odczuwa. Gdyby nie irytacja związana z merytoryczną stroną tego utworu, to pewnie pokusiłabym się o stwierdzenie, że w końcu poczułam się jak w niebie.

Napisanie opinii na temat tej książki zajęło mi kilka dni, które niemalże w pełni poświęciłam na zawirowania związane z życiem uczelnianym. Nie osłabiło to jednak mojej niechęci do dzieła angielskiej pisarki, a wręcz przeciwnie. Dystans do tej powieści sprawił, że zaczęłam zauważać błędy, które nieco wcześniej mi umknęły. Dlatego decyzję o przeczytaniu "Specjalistki" pozostawiam Wam. Jestem strasznie ciekawa opinii na temat tego utworu i nie chciałabym narzucać nikomu swojej woli. Z miłą chęcią zapoznam się z cudzymi opiniami na temat poznanej lektury i przekonam się, czy tylko ja podeszłam do niej tak krytycznie, a może to we mnie tkwi jakiś problem? Jakiś czas temu stwierdziłam, że istnieje tyle wiele wartościowych książek, którym chciałabym poświęcić swój czas, więc nie ma sensu żałować czegoś co okazało się naprawdę słabe...

Wydawnictwo Otwarte, luty 2013
ISBN: 978-83-7515-250-0
Liczba stron: 280
Ocena: 4/10

wtorek, 26 lutego 2013

Damian Dibben - Circus Maximus

Pierwsza część tego cyklu sprawiła, że poczułam wszechogarniającą chęć poznania jej kontynuacji. Damian Dibben przekonał mnie bowiem do swoich pomysłów i sposobu ich przelewania na kartkę papieru. To właśnie dzięki jego kreatywności, przeżyłam wiele intrygujących chwil, które pozostaną w mojej głowie na długie lata. "Strażnikami historii" zainteresował się również mój młodszy Brat, któremu również przypadł do gustu ten cykl i w niedalekiej przyszłości, sięgnie po "Circus Maximus". Na czym polega fenomen tej serii? I co właściwie wydarzyło się w drugim tomie przygód nastoletniego bohatera?

Jake i jego przyjaciele znajdują się w wielkim niebezpieczeństwie. Substancja potrzebna im do podróżowania w czasie, kończy się i niezwłocznie należy ją uzupełnić. W międzyczasie Agata Zeldt planuje podbój legionów rzymskich, który rozpocznie jej dobrą passę w zapanowaniu nad całą starożytnościom. Circus Maximus - legendarny stadion, któremu nie udało się przetrwać - odegrał w tych wydarzeniach ogromną rolę. Czy głównym bohaterom uda się zapanować nad zbliżającą się klęską? Czy przepełniająca jego osobę miłość do Topaz sprawi, że będzie w stanie zachować trzeźwość umysłu? Czy uda mu się ocalić ukochaną?

piątek, 22 lutego 2013

Elizabeth Haynes - W najciemniejszym kącie

Twórczość Jacka Ketchuma rozkochała mnie w sobie do szaleństwa i sprawiła, że poczułam wielką potrzebę poznania horyzontów, które otwiera przed swoimi czytelnikami Wydawnictwo Papierowy Księżyc. Z tego właśnie powodu, zdecydowałam się na spotkanie z historią stworzoną przez Elizabeth Haynes. Muszę przyznać, że zapowiadało się naprawdę obiecująco i nie mogłam doczekać się chwili, która umożliwi mi zagłębienie się z mrożącym krew w żyłach thrillerem.

Catherine Bailey to młoda dziewczyna, która wraz ze swoim przyjaciółkami, uczęszcza na liczne imprezy. Póki co nie myśli o trwałym związku i ze wszelkich sił, stara się korzystać w życia ile wlezie. Pewnego dnia kobieta spotyka na swojej drodze urodziwego mężczyznę, który pracuje jako ochroniarz w jednym z miejscowych klubów. Bohaterowie w jednej chwili przypadają sobie do gustu, a z biegiem czasu stają się parą. Znajomi Catherine są wręcz zauroczeni postawą Lee i jego zaangażowaniem w związek ze swoją partnerką. Podobnego zdania jest również sama zainteresowana, jednak z biegiem czasu okazuje się, że życie u boku Brightmana może okazać się ekstremalnie niebezpieczne. Jak dalej potoczą się losy bohaterki tej książki? Czy uda jej się uwolnić spod wpływu mężczyzny, którego obdarzyła szczerym uczuciem? Kim okaże się tajemniczy Stuart?

niedziela, 20 stycznia 2013

Asia Greenhorn - Winter

Styczeń mija mi pod znakiem literatury młodzieżowej. Do tej pory nie miałam potrzeby, aby sięgać po tego typu utwory i muszę przyznać, że w końcu wyszło mi to na dobre. Czasami warto jest odpocząć od przepychu, który w ostatnich latach pojawił się na polskim rynku wydawniczym. Całe to zamiesza wpłynęło negatywnie na wielu ciekawych i wartościowych powieści, który zostały przez Czytelników z góry pominięte. Na szczęście szał na literaturę paranormalną mija i coraz większa rzesza ludzi na nowo zapoznaje się z utworami, które być może nie należą do zbyt ambitnych, jednak oferują swoim odbiorcom wiele relaksu i niezobowiązującej lektury. Takim właśnie sposobem trafiłam na powieść napisaną przez Asie Greenhorn.

Winter Starr ze względu na chorobę babci, wyprowadza się z Londynu i udaje się do małego miasteczka w Walii, gdzie czeka już na nią rodzina zastępcza. Co prawda już od dość dawna towarzyszyły jej ciągłe przeprowadzki i była do nich przyzwyczajona, jednak brak obecności swojej opiekunki i całkowita strata przyjaciół sprawia, że główna bohaterka czuje się nieswojo i na swój sposób samotnie. Z biegiem czasu dziewczyna zaczęła zauważać, że w Cae Mefus zaczyna dochodzić do tajemniczych morderstw, które nie pozostawiają po sobie większych śladów. Winter postanawia odszukać odpowiedzi na dręczące je pytania i z biegiem czasu dowiaduje się rzeczy, które raz na zawsze zmienią całe jej dotychczasowe życie.

poniedziałek, 3 grudnia 2012

E.L. James - Pięćdziesiąt twarzy Greya

Przez wiele dni zastanawiałam się nad zrecenzowaniem książki, którą na całym świecie okrzyknięto mianem wielkiego bestselleru, a przynajmniej jest tak promowana przez swoich wydawców. Muszę przyznać, że nie przywiązywałam do tego większej uwagi i nawet negatywne opinie wielu Blogerów, nie były wstanie zniechęcić mnie do osobistego zapoznania się z treścią powieści napisanej przez angielską pisarkę. O jakości tego utworu wolałam przekonać się na własnej skórze i choć nie żałuję czasu, który spędziłam na jej przeczytanie, to z całą pewnością, nie należy ona do grona tych, które mogłabym polecić innym. 

"Pięćdziesiąt twarzy Greya" opowiada swoim czytelnikom historię Anastiasi Steel, która w trosce o zdrowie przyjamciółki, zgadza się przeprowadzić wywiad z pewnym przedsiębiorcą. Dziewczyna od samego początku jest pełna sprzecznych uczuć i gdy okazuje się, że będzie miała do czynienia z niezwykle urodziwym mężczyzną, zaczyna żałować, że w ogóle zgodziła się na to zastępstwo. Główna bohaterka czuje się w towarzystwie swojego rozmówcy dość nie pewnie i choć została obdarzona przez koleżankę listą pytań, nie potrafi skupić się na swoim zadaniu. Christian Grey okazuje się bowiem człowiekiem dość specyficznym, który z niezwykłą łatwością dąży do wyznaczonych sobie celów. Jak zakończy się znajomość Anastasi i Christiana?

czwartek, 13 września 2012

Ed Stafford - Wyprawa wzdłuż Amazonki

Księga rekordów Guinnessa zrzesza wokół siebie tysiące ludzi, którzy chcieliby wpisać się do światowej czołówki. Możliwości jest naprawdę wiele i wszystko zależy od naszych umiejętności i zainteresowań. Byliśmy świadkami wielu dziwnych rzeczy, które na oczach milionów ludzi, prezentowali obywatele całego kontynentu. Nie wszystkie próby zostały ukończone z oczekiwanym rezultatem, a mimo to żarliwie im dopingowaliśmy. Czy kiedykolwiek skończą nam się pomysły, w których moglibyśmy sprawdzać własne siły? Czy rzeczy niemożliwe do zrealizowania, staną się możliwymi?

Ed Stafford wpadł na pomysł aby wybrać się na spacer, który będzie sobie mierzył ponad osiem tysięcy kilometrów. W tym celu musi udać się w okolice rzeki Amazonki, która od tej pory ma mu towarzyszyć przez najbliższych osiemset sześćdziesiąt dni. To właśnie ona stała się wyznacznikiem sukcesu głównego bohatera, który zdecydował się przejść całą jej długość na własnych nogach. Jakie przygody czekały go po rozpoczęciu swojej wędrówki? Czy udało mu się wyjść cało z opresji? Skąd czerpał siły w walce o przetrwanie? Jaką rolę w całym zajściu odegrali Celina i Jarosław z Gdańska? Na te pytania i wiele innych, odpowiedzi odnajdziecie podczas zapoznania się z tą lekturą.

czwartek, 3 maja 2012

Rosamund Lupton - Siostra

Muszę przyznać, że spotkanie z twórczością Rosamund Lupton znalazło się na liście moich priorytetów już jakiś czas temu. Z różnych powodów odłożyłam czytanie "Siostry" na okres majówki, w trakcie której znalazłam nieco więcej czasu, by na spokojnie oddać się lekturze tej powieści. Już po kilkunastu stronach okazało się, że spędzę niezapomniane chwile w towarzystwie bohaterów, którzy w trakcie zapoznawania się z tą pozycją literacką, zaskoczą mnie nie raz i nie dwa.   

Beatrice jest młodą kobietą, która nie potrafi pogodzić się ze śmiercią własnej siostry. Gdy po wielu dniach poszukiwań, ciało Tess zostaje odnalezione w zaspie śniegu, wszyscy uznają, iż popełniła ona samobójstwo. Nikomu nawet nie przyszło do głowy, że prawda może wyglądać zupełnie inaczej. Bohaterka postanawia na własną rękę poszukać zabójców, którzy wg niej dopuścili się bestialskiej zbrodni. Bardzo szybko okazuję się, że zadanie to nie będzie proste a na jej drodze pojawi się wiele przeciwności losu, które dodatkowo motywują ją do dalszych poszukiwań. Czy Beatrice uda się odnaleźć odpowiedzi na dręczące ją pytania? Jakie niebezpieczeństwa czekają na nią w trakcie prowadzenia prywatnego śledztwa? Czy druzgocząca prawda ujrzy światło dzienne?

środa, 11 kwietnia 2012

Rachel Hore - Pod nocnym niebem

Rachel Hore jest autorką, którą kilka miesięcy temu poznałam dzięki powieści "Okruchy przeszłości". Spodobała mi się w niej zarówno okładka, jak i opis znajdujący na ostatniej stronie. Wzbudził on we mnie wiele pozytywnych i zarazem intrygujących emocji, więc czym prędzej przygarnęłam ją do swoich zbiorów.

"Pod nocnym niebem" opowiada swoim czytelnikom historię kobiety, która po stracie męża, w pełni oddaje się pracy w domu aukcyjnym. Śmierć ukochanej osoby sprawiła, że główna bohaterka stała się zupełnie inna, niż miało to miejsce w głębi jej duszy. Pewnego dnia Judy przenosi się Londynu, w którym czeka ją wiele zaskakujących niespodzianek. Kto by pomyślał, że służbowy wyjazd okaże się owocny w odnajdowaniu odpowiedzi na pytania, które nigdy wcześniej by jej do głowy nie przyszły. Dziedzictwo osiemnastowiecznego astronoma, Anthony'ego Wickhama wywołuje w kobiecie wiele fascynacji, które z każdą chwilą stają się coraz intensywniejsze. Sprawy zawodowe zaczynają przekształcać się w osobiste poszukiwania, mające związek z losami jej rodziny. Do jakich wniosków dojdzie główna bohaterka? Czy uda jej się uporać z demonami przeszłości? Jaki związek z całą sytuacją mają koszmary, które dręczyły ją od najmłodszych lat? Co z tego wszystkiego wyniknie?

środa, 28 marca 2012

David Nicholls - Dubler

Autorzy dzielą się na tych, którzy bezdyskusyjnie przypadają nam do gustu i nie możemy się doczekać publikacji ich kolejnych dzieł. Bywają również tacy pisarze, których styl pisania odrzuca nas od siebie już na samym wstępie. Dość trudno jest nam wczytywać się w fabułę powieści, która wypłynęła spod ich pióra. Wielokrotnie zmuszeni jesteśmy odpuścić, chociaż zdarzają się przypadki, w których staramy się przeczytać daną powieść do końca. Bywają również sytuacje, w których cenimy sobie twórczość danego autora a z biegiem czasu, zaczynamy zauważać w jego dziełach pewną schematyczność lub inne ustrojstwa. 

"Dubler" przedstawia swoim czytelnikom historię Stephen C. McQueena - przeciętnego aktora, który do tej pory otrzymywał od swoich pracodawców same epizodyczne role. Musimy jednak założył, że pod tym pojęciem kryje się nic innego jak granie nieboszczyków lub przechodniów. Kariera mężczyzny stoi w miejscu i bynajmniej nie pomaga mu w tym agent, który zamiast wziąć się do pracy, nie przywiązuje większej uwagi do powierzonych mu obowiązków. W końcu nadszedł moment, w którym główny bohater ma pracować jako dubler sławnego Josha Harpera. Mężczyzna posiada wszystko to o czym od dawna marzył. Czy w chwili sławy, Stephenowi uda się uratować własną przyzwoitość? Jaki plan ma w zanadrzu i przeciwko komu ma zamiar go wykorzystać?

niedziela, 15 stycznia 2012

Jenny Downham - Zanim umrę

Jenny Downham urodziła się i wychowała w Hertfordshire jako najmłodsza z czwórki rodzeństwa. Pisaniem na poważnie zajęła się w 2002 roku. Rok później zaangażowała się w Centerprise Literature Development Project w Hackney i zaczęła uczęszczać na warsztaty prowadzone przez Jacoba Rossa. Niedługo potem dołączyła do  grupy pisarzy, dzięki czemu zyskała wsparcie kolegów po piórze oraz możliwość wymiany poglądów.

"Zanim umrę" opowiada swoim czytelnikom historię szesnastoletniej Tessie, która od kilku lat choruje na białaczkę limfoblastyczną. Dziewczyna zdaje sobie sprawę, że jej czas został już ostatecznie  policzony i w związku z tym postanawia zrealizować dziesięć punktów ze swojej magicznej listy. Znajdują się na niej rzeczy i czynności, których za wszelką cenę chciałaby zaznać tuż przed swoją śmiercią. Początkowy strach z czasem przekształca się w pogodzenie z własnym losem. Główna bohaterka zaczyna wychodzić z domu i ani myśli stosować się do surowych reguł bezpieczeństwa. Co prawda nachodzą ją chwile zwątpienia i rezygnacji, jednak jest świadoma tego, że czasami warto jest przełamać własne słabości.

wtorek, 1 listopada 2011

Laurel Corona - Wenecja Vivaldiego

Laurel Corona jest profesorem literatury angielskiej w San Diego City College. Specjalizuje się w analizowaniu roli kobiet w kulturze i historii. W wolnych chwilach gra w tenisa, żegluje, podróżuje, czyta i gotuje.

Do sięgnięcia po omawianą w dniu dzisiejszą powieść skłoniła mnie okładka, które rozkochała mnie w sobie od pierwszego wejrzenia. Co prawda nie padłam zbyt wielką miłością do Wenecji i stanowczo wolę państwa słowiańskie, jednak z całą wystrój graficzny powieści skłania potencjalnych czytelników ku temu, by czym prędzej zabrać się za czytanie tejże lektury. Uwielbiam pozycje literackie odziane w tego typu kolorystykę i obrazy, które nie należą do zbyt wymyślnych. To one mają nade mną pełną kontrolę i sprawiają, że nie spocznę dopóki nie osiągnę upragnionego celu. Tak samo było i w tym przypadku. Nie byłam w stanie prawidłowo funkcjonować do momentu, w którym nie okazało się, że stworzona przez angielską pisarkę historia dobiegła końca.

sobota, 8 października 2011

Jojo Moyes - Ostatni list od kochanka

W dobie komputerów i telefonów komórkowych mało kto decyduje się na pisanie tradycyjnych listów, które jeszcze nie tak dawno stanowiły jedyne źródło kontaktu między oddalonymi od siebie ludźmi. Ten sposób rozmowy był na swój sposób uroczy i ubolewam na tym, że w dzisiejszych czasach coraz trudniej jest o osoby, które podzielałyby moje upodobania do tego typu porozumiewania się.

"Ostatni list od kochanka" przedstawia swoim czytelnikom historię młodej dziennikarki, która postanawia znaleźć sobie temat do napisania artykułu. Pewnego dnia kobieta znajduje w starym archiwum list, który odmienia całe jej dotychczasowe życie. Pełna namiętności wiadomość napisana została w 1960 roku i skierowana była do ukochanej autora, która związana była z zupełnie innym mężczyznom. Główna bohaterka postanawia więc rozwiązać zagadkę tajemniczej miłości. W między czasie dowiadujemy się również wielu ciekawych informacji na temat życia osobistego głównej bohaterki. Z biegiem czasu okazuje się, iż jest ona uwikłana w romans z żonatym mężczyzną, który nie jest w stanie w pełni docenić tego co ma.

niedziela, 4 września 2011

Jasvinder Saghera - Zhańbiona

Zhańbiona to książka napisana przez Jasvinder Sanghera - niezwykłą kobietę, która urodziła się i dorastała w Wielkiej Brytanii. Przez kilkanaście lat wychowywana ona była w rodzinie, w której aranżowane małżeństwa stanowiły coś naturalnego, a strata 'honoru' była równoznaczna z podpisaniem na siebie wyroku skazującego. Własne doświadczenie umożliwiło autorce założenie organizacji, która ma za zadanie nieść pomoc ofiarom przemocy domowej.

Kilka miesięcy temu przedstawiłam Wam swoje zdanie na temat "Córek hańby" - książki, w której autorka pochodząca z Indii przedstawiła swoim czytelnikom historie kobiet, które odważyły się przeciwstawić się woli własnych rodzin. To właśnie Jasvinder dała im siłę do walki z kulturą, która wymagała od nich ogromnej ilości wyrzeczeń i cierpienia. Co prawda niektóre z nich wracały do swoich domu i znosiły w nich chwile upokorzenia, jednak spora ich część ułożyła sobie życie w społeczeństwie, które nie wymagało od nich potulnego oddania się woli męża i dzięki temu mogły pozwolić sobie na wychowywanie dzieci zgodnie z tym, jak zawsze tego pragnęły. To prawda, że było im trudno zmienić dotychczasowe przyzwyczajenia ale mimo to są szczęśliwie, iż nie mają nad sobą osób, które bez przerwy mówiłyby im co wypada, a co też nie...

piątek, 2 września 2011

William Trevor - Lato miłości

William Trevor (ur.1928) - angielski pisarz, pochodzenia irlandzkiego, mistrz dialogu opisujący irlandzką rzeczywistość. Po raz piąty nominowany do nagrody Boookera właśnie za powieść Lato miłości.

W sumie nie wiem co skłoniło mnie do przeczytania tej książki. O autorze nie słyszałam nigdy wcześniej, a opis znajdujący się z tyłu tejże lektury utrzymywał mnie w przekonaniu, iż niczym nie będzie się ona różnić od wielu innych, które miałam już okazje mieć w swoich dłoniach. W końcu jednak podjęłam decyzję i czym prędzej zabrałam się za czytanie "Lata miłości".

Ellie jest kobietą, która została wychowana w przyklasztornym sierocińcu. W pewnym momencie swojego życia zostaje ona wydana za mąż i do końca swoich dni ma towarzyszyć mężczyźnie, który nie dość, że jest od niej sporo starszy, to w dodatku ciągle cierpi po stracie swojej pierwszej żony. Sytuacja nie należy do komfortowych, a wręcz przeciwnie. Zresztą komu byłoby przyjemnie tkwić w związku, w którym ciągle jest się przyrównywanym do swojej poprzedniczki. Pewnego dnia główna bohaterka spotyka na swojej drodze nieznajomego. W jego towarzystwie dziewczyna zapomina o codziennych troskach i daje się ponieść uczuciu, które rodzi się między nią, a tajemniczym przybyszem. Nikt jednak nie bierze pod uwagę tego, iż ich los zmierza tylko i wyłącznie ku jednemu... 

niedziela, 26 czerwca 2011

David Nicholls - Jeden dzień

David Nicholls, z wykształcenia jest aktorem, obecnie pisarz i scenarzysta. W swoim dorobku ma m.in. cieszącą się dużym uznaniem współczesną wersję "Wiele hałasu o nic". Za pracę scenarzysty dwa razy został nominowany do nagród BAFTA.

Biorąc w swoje ręce powieść tego angielskiego artysty zastanawiałam się nad tym, czy autor zdoła mnie czymś zaskoczyć. Ilekroć bowiem sięgałam po książki, które zachwyciły mnie swoja oprawą graficzną, to pod względem treści okazywały się być co najwyżej przeciętne. Nie chcąc by tego typu sytuacja powtórzyła się i tym razem sięgnęłam po nią na totalnym luzie. 

"Jeden dzień" przedstawia czytelnikom historię dwójki młodych ludzi, którzy poznali się tuż po zakończeniu studiów. Zarówno Dexter, jak i Emma posiadają posiadają marzenia, które za wszelką ceną chcieliby zrealizować. Oboje są pełni nadziei i wiary, która umacnia ich w przekonaniu, że to co robią jest słuszne. Z biegiem czasu ukazują nam oni swoje głęboko skryte słabości, a także różnego rodzaju radości i smutki, które towarzyszą im przez wszystkie lata. Nikt by się nawet nie spodziewał, że w ciągu dwunastu miesięcy - w człowieku - mogą zajść aż tak wielkie zmiany. Tymczasem bohaterowie powieści Davida Nichollsona mają ich kilka razy więcej...

sobota, 4 czerwca 2011

Carolyn Jess-Cooke - Zawsze przy mnie stój

Życie nauczyło mnie cieszyć się chwilą, a także tym co niesie za sobą każdy kolejny dzień. Nigdy nie wymagałam od otoczenia czegoś więcej, niż rzeczywiście było mi potrzebne. Od zawsze bowiem wolałam żyć skromnie, nie wybijając się niczym spoza wyimaginowanego świata. Obecność Anioła Stróża czuję nieustannie każdego dnia. Mimo mojego trudnego charakteru czuwa nade mną i nie pozwala, by stało mi się coś złego. Wspiera mnie w trudnych momentach mojego życia i sprawia, że z dnia na dzień staję się coraz lepszym człowiekiem. Dzięki niemu jestem świadoma poczucia własnej wartości i nie postępuje według schematów, które układają dla mnie moi rówieśnicy.

Carolyn Jess-Cooke jest wielokrotnie nagradzaną poetką i filmoznawczynią. Uczy kreatywnego pisania na Uniwersytecie Northumbria. Mieszka w Anglii z mężem i trójką dzieci.

sobota, 28 maja 2011

S.C. Ransom - Błękitna miłość

S.C. Ransom w ciągu dnia jest łowcą głów, a wieczorami pisarką. Omawianą w dniu dzisiejszym pozycję literacką napisała w prezencie urodzinowym dla swojej córki, w większości na swoim blackberry. Powieść uznana była za jeden z najważniejszych debiutów początku roku 2011 w Wielkiej Brytanii. S.C. Ransom rozpoczęła nią romantyczną i tajemniczą trylogię, wypełnioną zagadką i suspensem. Powieść, w której do końca trzeba zgadywać, kto jest dobry, a kto zły.

"Błękitna miłość" opowiada czytelnikom historię siedemnastolatki, która niczym nie różni się od swoich rówieśników. Właśnie zdała bardzo ważne egzaminy, a w dodatku chłopak na którym bardzo jej zależało, zaczyna zwracać na nią swoją uwagę. Niby wszystko układa się po jej myśli, jednak coraz częściej dochodzą do niej myśli, czy aby na pewno jest tak, jak to sobie wymarzyła. Pewnego dnia Alexa odnajduje przywiązaną do kamienia bransoletkę i wiele nie myśląc, postanawia rozwiązać kryjącą się w jej wnętrzu zagadkę. Za sprawą tego niezwykłego przedmiotu dziewczyna spotyka się młodego mężczyznę, który rozkocha ją w sobie do granic możliwości. Niestety z czasem Alexa zaczyna mieć wrażenie, że Callum nie mówi jej prawdy. Po dokonaniu dramatycznego odkrycia zaczyna wzbudzać w niej najprawdziwszy lęk...

sobota, 7 maja 2011

Kate Grifiin - Nocny burmistrz

Urban Fantasy jest podgatunkiem literatury, którego akcja rozgrywa się w realiach wielkomiejskich. Specyficzny klimat utworów utrzymanych w tym gatunku spowodowany jest przez pozorną sprzeczność współistniejących w nich magii i techniki.

W pierwszy tomie  czytelnicy mieli okazję poznać  historię czarnoksiężnika, który po dwóch latach od swojej śmierci powrócił do świata żywych. Matthew Swift nie miał zielonego pojęcia kto przyczynił się do jego zmartwychwstania i wydawać by się mogło, że wcale się tym nie przejmuje. Dzięki swoim magicznym mocom mężczyzna postanowił zemścić się na osobach, które maczały palce w jego zabójstwie. Niestety nie pomyślał o tym, że nie wszystko pójdzie po jego myśli...

Nocny burmistrz przedstawia Molom Książkowym wydarzenia, które mają miejsce niedługo po zakończeniu Szaleństwa aniołów. Po raz kolejny autorka zabiera nas w podróż pełną niedomówień i niesamowitych zdarzeń, które wywołują w czytelnikach ogromną ilość emocji. Tym razem jesteśmy świadkami zagłady, która wielkimi krokami zbliża się do Londynu. Magiczne osłony broniące miasta padają jedna po drugiej i  co gorsza, nikt nie jest w stanie powstrzymać tego kataklizmu. Bohaterowie walczą z czasem, a i tak wszystko wskazuje na to, że metropolia upadnie prędzej, czy później upadnie...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy