Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Richelle Mead. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Richelle Mead. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 marca 2013

Richelle Mead - Złota Lilia

Nigdy bym się nie spodziewała, że niezobowiązujące spotkanie z jakąkolwiek lekturą, będzie w stanie odmienić całe moje dotychczasowe życie. Właśnie wtedy w moje ręce trafił pierwszy tom "Akademii Wampirów" i poczułam, że w moich nastoletnim życiu, nadszedł czas poważnych zmian. Z dnia na dzień zaczęłam coraz więcej czytać, a historia Rose i Dymitra skutecznie mnie do tego motywowała. Uwielbiałam obserwować ich treningi, a także problemu, które nieustannie pojawiły się na drodze ku ich szczęściu. Potem przyszedł czas na wielkie pożegnanie i powrót tych bohaterów w nieco innej odsłonie. Pierwsze skrzypce należą bowiem do nieustraszonej alchemiczki, która zgodziła się przewodniczyć niezwykle niebezpiecznej misji.

Sidney Stone spotyka się ze swoimi przełożonymi w sprawie dalszego losu swojego dawnego "partnera". Poproszona o opinię na temat zaangażowania Darnella w losy wampirów, zgodnie z prawdą opowiadała na zadane jej przez alchemików pytania i gdy tylko uzyskała zgodę na opuszczenie miejsca przesłuchania, pierwszym lotem wraca do Palm Spring. Dziewczyna spodziewała się sporych zaległości w ratowaniu z opresji swoich przyjaciół, którym nie brakowało pomysłów i którzy robili wszystko co w swojej mocy, aby nie rzucać się zbytnio w oczy, jednak nigdy by nie pomyślała, że jeden z jej szkolnych kolegów poczuje potrzebę, aby ją zeswatać. Jak dalej potoczą się losy Sidney i jej podopiecznych? Czy uda jej się ujarzmić Angeline, która nie potrafi się odnaleźć w nowym środowisku? Czy prowadzone przez Sonie Karp i Dymitra Bielikowa badania, pozwolą im odpowiedzieć na dręczące wszystkich pytania? 

czwartek, 20 września 2012

Richelle Mead - Kroniki krwi

Pamiętam wszechogarniającą mnie rozpacz, gdy zorientowałam się, że przygody bohaterów Akademii Wampirów dobiegły już końca. Rose i Dymitra obdarzyłam bowiem uczuciem prawdziwym i szczerym, które pomimo początkowych obaw, uzależniło mnie od siebie na długie miesiące. Nigdy bym się nie spodziewała, że romans paranormalny będzie w stanie wywołać we mnie aż tyle emocji. Co prawda zdarzało mi się już czytać wiele historii, które moglibyśmy zaliczyć do tego gatunku, jednak żaden jeszcze nie wywarł na mnie tak ogromnego wrażenia. Gdy dochodziłam do ostatnich stron poszczególnych tomów, marzyłam o tym by jak najszybciej zapoznać się z kontynuacją tej historii. 

"Kroniki krwi" to książka, która opowiada swoim czytelnikom dalsze losy bohaterów Akademii Wampirów. Tym razem naszą przewodniczką staje się Sidney - młoda i zarazem utalentowana alchemiczka, którą mielibyśmy okazję poznać już we wcześniejszych tomach powieści. Niespodziewanie w domu rodziny Sage pojawia się społeczność Alchemików, która pragnie zlecić dziewczynie ochronę kilkunastoletniej Jill. Mając na uwadze dobro swojej siostry, Sidney podejmuje się tego zadania i wraz ze swoim największym wrogiem wyrusza w niebezpieczną podróż, która jest jej zupełnie nie na rękę. Czy blondynce uda się wykonać swoje zadanie w należyty sposób? Jakie przeciwności losu czekają na nich w Palm Spirngs?

czwartek, 26 kwietnia 2012

Richelle Mead - Ostatnie poświęcenie

Richelle Mead to pisząca dla New York Times i USA Today jedna z najlepszych autorek gatunku urban fantasy. Jej książki adresowane są zarówno dla dorosłych jak i młodzieży. Pochodzi z Michigan, obecnie jednak mieszka w Seattle gdzie pracuje nad nad swoimi trzema seriami. Zanim została pisarką próbowała kilku różnych ścieżek kariery.

"Akademia Wampirów" jest moim ulubionym cyklem dla młodzieży i bardzo się cieszę, że miałam okazję go poznać. Rozpoczynając swoją przygodę z Rose, Lisą, Dymitrem i całą resztą wesołej ekipy, nie spodziewałam się, że aż tak bardzo polubię bohaterów tej serii. Gdy kilka tygodni temu czytałam "Ostatnie poświęcenie" po raz pierwszy, nie mogłam uwierzyć, że to już koniec. Ku swojemu wielkiemu rozczarowaniu, już nigdy nie dowiem się, jak potoczą się dalsze losy dampirzej pary. W chwili obecnej zmuszona jestem dopowiedzieć je sobie sama, mimo że w tym konkretnym przypadku wolałabym żeby zrobiła to za mnie amerykańska autorka. Tak, czy inaczej pogodziłam się z losem. Z wielką przyjemnością zabrałam się do ponownego prześledzenia wydarzeń, które od zawsze wywoływały we mnie wiele emocji. Bardzo szybko okazało się, że moja decyzja była słuszna, a początkowe przeczucia, które dotyczyły zakończenia tego cyklu były jak najbardziej na miejscu. 

wtorek, 29 listopada 2011

Richelle Mead - W mocy ducha

Richelle Mead jest jedną z najlepszych autorek paranormalnych komedii romantycznych, a także urban fantasy. Jej książki adresowane są zarówno dla dorosłych jak i młodzieży. Prywatnie pochodzi z Michigan, obecnie jednak mieszka w Seattle gdzie pracuje nad nad swoimi trzema seriami. Zanim została pisarką próbowała kilku różnych ścieżek kariery.

Losy bohaterów Akademii Wampirów są bliskie mojemu sercu już od pierwszego tomu. Już wtedy głośno dopingowałam Rose i innym, by pewnego pięknego dnia rozprawili się raz na zawsze z prześladującymi morojów strzygami. Czytanie tej serii kosztowało mnie wiele nerwów, które odbiły się rykoszetem na osobach z mojego otoczenia. Nie mniej jednak cieszę się, że do zakończenia serii pozostał mi jeszcze jeden tom. Z całą pewnością bez łez się nie obejdzie, jednak miejmy nadzieję, że ekranizacja tego cyklu pojawi się na ekranach telewizyjnych, jak najszybciej. 

piątek, 27 maja 2011

Richelle Mead - Córka burzy

Richelle Mead, autorka bestsellerowej serii Akademia Wampirów, należy do czołówki młodych amerykańskich autorek paranormalnych romansów. Jej powieści pełne są lekkości, poczucia humoru, seksu i napięcia. Ich akcja osadzona jest w realiach wielkich miast, a bohaterowie, choć demoniczni, kierują się uczuciami. Kiedy nie pisze, Richelle Mead ogląda w telewizji kiepskie reality show, podróżuje, wypróbowuje nowe koktajle i kupuje ubrania. Jest nałogowcem kawy, prowadzi nieustanną walkę z odkładanie na później i uwielbia wszystko co zwariowane i zabawne.[1]

"Córka burzy" przedstawia nam historię Eugenie Markham - niezwykle seksownej i niebezpiecznej kobiety, która uznawana jest za niepokonaną w obliczu zła. Jako szamanka wypędza pozaziemskie istoty nawiedzające wiat śmiertelników i czuje się z tym, jak najbardziej na miejscu. Z biegiem czasu bohaterka otrzymuje kolejne zlecenie i na prośbę swoich pracodawców musi odnaleźć nastolatkę, która została porwana do Zaświatu. Spotyka ona na swojej drodze wiele nieobliczalnych stworzeń, dla których staje się niezwykle atrakcyjnym kąskiem. Mimo, że znalazła wsparcie w walce ze złem, jednak nikt nie jest w stanie uchronić jej przed niebezpieczeństwem kryjącym się w samej Eugenie.

niedziela, 27 marca 2011

Richelle Mead - Przysięga krwi

Richelle Mead jest jedną z najlepszych autorek paranormalnych komedii romantycznych, a także urban fantasy. Jej książki adresowane są zarówno dla dorosłych jak i młodzieży. Prywatnie pochodzi z Michigan, obecnie jednak mieszka w Seattle gdzie pracuje nad nad swoimi trzema seriami. Zanim została pisarką próbowała kilku różnych ścieżek kariery.

Akademia wampirów to cykl powieściowy, który pokochali wielbiciele Zmierzchu Stephenie Meyer. W szkole imienia świętego Władimira wampiry czystej krwi – moroje – uczą się posługiwać swoimi nadnaturalnymi darami, a mieszańce – dampiry – szkolą się na ich opiekunów i oddanych strażników. Posępne mury kryją jednak więcej mrocznych tajemnic, niż można by podejrzewać. 

W trzecim tomie serii dampiry najstarszego roku rozpoczęły sześciotygodniowe zajęcia polowe. Miały one na celu sprawdzenie umiejętności jakie posiedli kandydaci na strażników podczas swojej nauki w szkole. W tym samym czasie Rose zaczęła widywać duchy, które miały za zadanie ostrzec dziewczynę przed zbliżającym się do Akademii niebezpieczeństwem. W trakcie akcji ratunkowej wiele osób zostaje rannych, a kilka innych ginie śmiercią tragiczną... 

czwartek, 23 września 2010

Richelle Mead - Pocałunek cienia

Losy bohaterów Akademii Wampirów są bliskie mojemu sercu już od pierwszego tomu. Już wtedy głośno dopingowałam Rose i innym, by pewnego pięknego dnia rozprawili się raz na zawsze z prześladującymi morojów strzygami.

W Akademii nadszedł czas, w którym dampiry najstarszego roku rozpoczęły sześciotygodniowe zajęcia polowe. Miały one na celu sprawdzenie umiejętności jakie posiedli kandydaci na strażników podczas swojej nauki w szkole. W tym calu zostali im przydzieleni moroje, których od tej pory mieli nie odstępować nawet na krok przez dwadzieścia cztery godziny na dobę, sześć dni w tygodniu. Wampiry uczestniczyły w tym czasie w swoich zajęciach, natomiast nauczyciele i instruktorzy pozowali ataki na podopiecznych dampirów.

Po śmierci Masona na nieszczęście Rose przyjaciel zaczął jej się objawiać w postaci smutnego i nie wyraźnego ducha. Dziewczyna mimo swojego niepokoju postanowiła utrzymać ten fakt w sekrecie. Obawiała się tego, że opiekunowie mogliby uznać ją za wariatkę, więc wolała milczeć. Dużym ciosem dla Panny Hathaway było również przydzielenie jej do ćwiczeń polowych Christiana. Nie miała do chłopaka większych zastrzeżeń, jednak myślała, że skoro po ukończeniu szkoły miała zostać oficjalną strażniczką Lissy to zostanie jej ona przypisana także do ćwiczeń. Na domiar złego okazuje się, że w najbliższym czasie na dworze królowej odbędzie się proces Wiktora Daszkowa. Człowieka, który w niedalekiej przeszłości przetrzymywał księżniczkę i przy pomocy tortur zmuszał ją do uzdrawiania swojej osoby. Dzięki wstawiennictwu Adriana przyjaciółkom udaje się uczestniczyć w rozprawie, od której może zależeć całe ich dalsze życie. W końcu mężczyzna jako jedyny zna prawdę dotyczącą prawdziwych relacji Rose i jej mentora. Czy w towarzystwie królowej wysoko urodzony moroj wykorzysta swoją wiedzę, by pogrążyć dwójkę zakochanych w sobie dampirów? A jeśli tak, to czy zostaną oni pociągnięci do odpowiedzialni i zostaną w związku z tym rozdzieleni?

"Pocałunek cienia" jest książką, która trzyma w napięciu już od pierwszych stron. To zadziwiające, jak łatwo przyszło mi się wczuć w rolę głównej bohaterki. Po raz kolejny obserwowałam więź łączącą ją z Wasylisą i nie mogłam nadziwić się temu, do czego też zdolni są przyjaciele by tylko uchronić przed złem najbliższe swojemu sercu osoby...

Jeszcz do tej pory nie mogę pozbierać się po przeczytaniu tej lektury. Niesamowite jest, jak z biegiem trwania książki obserwujemy zmiany zachodzące w Rosemarie. Z impulsywnej nastolatki przeistacza się z dorosłą kobietę, dla której najważniejsze jest dobro innych. Duże wrażenie zrobiły na mnie momenty, w których dampirka przejmowała od Lissy złą energię związaną z jej darem ducha. Mimo, że doskonale znała konsekwencję takiego postępowania - nie cofnęła się przed niczym. Dziewczyna obawiała się, iż podobnie, jak strażniczka świętego Władymira - Anna pewnego dnia oszaleje i zginie śmiercią samobójczą, jednak nie poddawała się. Zdawała sobie sprawę, że jedynym wyjściem z sytuacji jest zaprzestanie przez Lissę praktyk, jednak nie chciała odbierać przyjaciółce przyjemności związanych z odzyskaniem mocy.

Rose jest już osobą, od której możemy nauczyć się bardzo wiele. Także miłość jaką darzą się wraz z Dymitrem przyprawia czytelników o przyjemne dreszcze, a nawet lekką zazdrość. Niezwykłym doświadczeniem jest obserwowanie tej dwójki oraz kwitnącego w nich uczucia. Mentor jest dla swojej uczennicy kimś więcej, niż tylko nauczycielem. Jest dla niej kimś na wzór idola. Wie, że może liczyć na Bielikowa o każdej porze dnia i nocy. Ich miłość - w dosłownym tego słowa znaczeniu - kojarzy mi się z tą, którą darzyli siebie Romeo i Julia.

Podczas czytania lektury wzruszyłam się nie raz, ani nie dwa. Być może fabuła książki wydaje się trywialna i naciągana, jednak talent Richelle Mead - autorki Melancholii Sukuba - sprawił, że przez długie chwile miałam okazję zagłębić się w magicznym świecie uczniów Akademii Wampirów. Nie żałuje tego ani trochę!



Nasza Księgarnia, wrzesień 2010
ISBN: 978-83-10-11738-0
Liczba stron: 432
Moja ocena: 10/10

sobota, 14 sierpnia 2010

Richelle Mead - W szponach mrozu

Autor: Richelle Mead
Tytuł: W szponach mrozu
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Ilość stron: 328


Opis: Nazywam się Rose Hathaway. Mam siedemnaście lat i szkolę się w ochronie wampirów i zabijaniu strzyg. Jestem beznadziejnie zakochana w niewłaściwym mężczyźnie, a moja najlepsza przyjaciółka wykazuje zdolności magiczne, które mogą doprowadzić ją do obłędu. Cóż, nikt nie powiedział, że szkoła średnia to bułka z masłem. Zuchwały atak strzyg na szanowaną rodzinę morojów wstrząsnął uczniami Akademii. Nadchodzi przerwa świąteczna i by zapomnieć o tragedii, wszyscy wyruszają do luksusowego kurortu narciarskiego. Rose jednak trudno myśleć o wakacjach. Do grona nauczycieli dołączyła legendarna strażniczka, jej matka. Na domiar złego Dymitr interesuje się inną kobietą, Mason nie ukrywa, że z chęcią zamieniłby przyjaźń na coś więcej, a tajemniczy i arogancki nieznajomy wpada na dziewczynę częściej, niżby sobie życzyła. Pośród sennych zimowych krajobrazów kryje się jednak niebezpieczeństwo. Czy Rose zdoła w porę je dostrzec?

Recenzja: Obiecałam sobie, że przez kilka kolejnych postów nie dodam niczego co miałoby jakikolwiek związek z wampirami. Zbyt dużo tego typu literatury przeczytałam, więc postanowiłam skupić się na nieco innych tematach. Niestety, gdy wzięłam do ręki "W szponach mrozu" mój plan spalił na panewce. Oczarowana pierwszą częścią sagi wręcz nie mogłam się powstrzymać, by nie przedstawić Wam kolejnych przygód Rose i jej przyjaciół.

W Akademii świętego Władymira panuje ponura atmosfera. Złowrogie strzygi we współpracy z ludźmi atakują kolejne rodziny królewskie morojów. Dodatkowo w szkole pojawia się ciotka Christiana, która podczas nadarzającej się okazji wygłasza swoje zdanie na temat uczestnictwa wampirów - u boku swoich strażników - w walce ze złem. Dla głównej bohaterki Tasza Ozera była osobą sympatyczną i odważną, jednak nie zmieniało to faktu, że Rose strasznie zazdrościła jej licznych chwil spędzanych z Dymitrem. Chcąc zapomnieć o nieszczęśliwiej miłości dampirka szuka pocieszenia w ramionach swojego przyjaciela. Ostatecznie chce wyjawić chłopakowi prawdę, jednak jest za późno. Mason umiera z rąk potwornej strzygi podczas zaplanowanej przez siebie i znajomych akcji...

Muszę powiedzieć, że po przeczytaniu tej lektury czułam pewnego rodzaju niedosyt. Książka już dawno skończyła się, a ja mogłabym ją czytać i czytać. Z pewnością wina leży po mojej stronie, gdyż przeczytałam całość dopiero po powrocie do domu z kolonii, a wcześniej podczytywałam ją jedynie fragmentami.

Duże wrażenie zrobiły na mnie relacje Rose z matką, która pojawiła się w szkole wraz ze swoim podopiecznym. Początkowo kobieta była względem swojej córki oschła i surowa, jednak ostatecznie okazało się, że wszystko to co powiedziała młodej dampirce wygłoszone zostało dla jej dobra. Pani Hathaway nie chciała bowiem, by jej jedyne dziecko popełniło te same błędy co ona...

"W szponach mrozu" podobnie, jak poprzednia cześć Akademii wampirów została napisana prostym językiem i moim zdaniem nadaję się na lekturę nie tylko dla młodzieży. Obiektywnie rzecz biorąc jest to chyba najlepsza saga o wampirach, z którą możemy spotkać się na dzień dzisiejszy. Z miłą chęcią posłucham również Waszego zdania na ten temat.

Moja ocena: 7/10


___________________________________________________________________________

No i niestety nadszedł dzień, w którym ponownie muszę Was opuścić. Jutro wyjeżdżam do Pogorzelicy na dwa tygodnie. Biorę ze sobą książki, więc recenzje będę starała się pisać na bieżąco. Po moim powrocie pozostanie mi je tylko wkleić.


środa, 14 lipca 2010

Richelle Mead - Akademia wampirów


Autor: Richelle Mead
Tytuł: Akademia wampirów
Wydawnictwo: Nasza księgarnia
Ilość stron: 336



Opis: Tylko najlepszy przyjaciel może ocalić ci życie. Zwłaszcza jeśli twój wróg jest nieśmiertelny… Akademia wampirów to cykl powieściowy, który pokochały już miliony czytelników. Często jest porównywany ze „Zmierzchem” Stephanie Meyer. W szkole imienia świętego Władimira wampiry czystej krwi – moroje – uczą się posługiwać swoimi nadnaturalnymi darami, a mieszańce – dampiry – szkolą się na ich opiekunów i oddanych strażników. Posępne mury kryją jednak więcej mrocznych tajemnic, niż można by podejrzewać. Lissie Dragomir, morojce ze szlachetnego rodu, grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. Czy dampirka Rose, połączona z nią telepatyczną więzią, zdoła ochronić przyjaciółkę? Już wkrótce kolejne tomy opowiadające o tajemnicach akademii wampirów!

Recenzja: Akademia wampirów jest książką, która bardzo wiele mówi na temat przyjaźni. Obserwujemy, że dla dwóch głównych bohaterek: Rose i Lissy nie miało znaczenie, że należą do dwóch klas społecznych. Swoją drogą tego typu zależność wśród dampirów i morojów jest bardzo przydatna. W końcu dużo łatwiej jest ochronić kogoś znając go bardzo dobrze i odczuć zbliżające się niebezpieczeństwo w odpowiednim momencie. Oczywiście zaistniałe sytuacje mają też swoje minusy. W tej części sagi naprawdę wielkie wrażenie zrobiła na mnie strażniczka, która wielokrotnie naraziła swoje życie, by tylko uratować osobę bliską jej sercu. Wielka szkoda, że miłość jej i Dymitra na chwilę obecną nie ma racji bytu i nie zapowiada się, by coś w tej kwestii miałoby ulec zmianie. Postać strażnika akademi jakim był Dymitr zaimponowała mi i nie chodzi tu tylko o jego gabaryty, które wyobraziłam się w trakcie czytania lektury. Szczerze mówiąc o takiego faceta w obecnych czasach naprawdę trudno.

Podczas czytania Akademi wampirów strasznie działał mi na nerwy wujek Lissy - Wiktor. Moroj, podobnie jak dziewczyna należał do wysoko postawionej arystokracji i mimo pozorów - które były wręcz idealne - miał za skórą niejedno. Rozumiem, że w swoich postępowaniach musiał brać pod uwagę dobro całej wampirze społeczności - w końcu rwały się do ataku na każdym kroku - jednak, czy poświęcenie córki i zamiana jej w bestie była warta zdobycia władzy?

Ogólnie rzecz biorąc książkę czyta się szybko i naprawdę przyjemnie. Być może nie jest ona jakąś rewelacją pisarską, jednak na pewno warto jest zapoznać się z jej treścią. Osobiście trzymam już na półcę drugą część tej sagi i strasznie jestem ciekawa co też tym razem wymyśliła pani Mead.


Moja ocena: 8/10
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy