"Pożeracz snów" jest pierwszą - wydaną w Polsce - książką, która została napisana przez niemiecką autorkę Bettinę Belitz. Zanim jednak sięgnęłam po lekturę tej powieści, to dosyć długo zastanawiałam się nad tym, czy aby na pewno powinnam zabrać się za jej czytanie. Znalazłam bowiem w sieci mnóstwo opinii na jej temat. Większość z nich była niezwykle kuszących i wręcz nakazywała mi podjąć wyzwanie, inne zaś tego stanowczo odradzały. Dopiero recenzja napisana przez Kalio utwierdziła mnie w przekonaniu, że jeśli nie podejmę tego ryzyka, to nigdy nie dowiem się, jak to będzie w moim przypadku.
Elizabeth Sturm jest zwyczajną nastolatką, która wraz z rodzicami przenosi się z zaludnionej Koloni na wieś w lasach Westerwaldu. W nowym miejscu dziewczyna czuje się bardzo zagubiona i samotna. Mimo szczerych chęci nie potrafi się odnaleźć w nowym miejscu, a co za tym idzie - strasznie tęskni za swoimi przyjaciółkami. Wszystko do czasu, gdy w życiu głównej bohaterki pojawia się tajemniczy mężczyzna, który ratuje ją podczas trwania burzy. Z biegiem czasu okazuje się, że owy nieznajomy skrywa w sobie jakąś tajemnicę. Mimo to, że Ellie odczuwa strach przebywając w towarzystwie Colina, to nie jest w stanie odmówić sobie kolejnych spotkań z nim. To właśnie one dodają jej sił i sprawiają, że jej życie nie jest tak beznadziejne, jakby się wydawać mogło...
Elizabeth Sturm jest zwyczajną nastolatką, która wraz z rodzicami przenosi się z zaludnionej Koloni na wieś w lasach Westerwaldu. W nowym miejscu dziewczyna czuje się bardzo zagubiona i samotna. Mimo szczerych chęci nie potrafi się odnaleźć w nowym miejscu, a co za tym idzie - strasznie tęskni za swoimi przyjaciółkami. Wszystko do czasu, gdy w życiu głównej bohaterki pojawia się tajemniczy mężczyzna, który ratuje ją podczas trwania burzy. Z biegiem czasu okazuje się, że owy nieznajomy skrywa w sobie jakąś tajemnicę. Mimo to, że Ellie odczuwa strach przebywając w towarzystwie Colina, to nie jest w stanie odmówić sobie kolejnych spotkań z nim. To właśnie one dodają jej sił i sprawiają, że jej życie nie jest tak beznadziejne, jakby się wydawać mogło...
