Kilka tygodni temu obiecałam sobie, że już nigdy więcej nie rozpocznę żadnej serii o wampirach. Zajmują one człowiekowi zbyt wiele czasu, który można byłoby spożytkować w nieco bardziej ambitny sposób. Niestety życie lubi nam płatać różne figle i zazwyczaj bywa tak, że chęć sięgnięcia po lekką i odprężającą lekturę jest zbyt silny by móc nad nią zapanować. Tak samo było i w tym przypadku.
Wszystko zaczęło się od niewinnej historii, która niewiele różni się od tego typu utworów literackich. Jessica jest nastolatką, która podobnie jak wszyscy jej rówieśnicy uczęszcza do miejscowej szkoły. Bardzo często uważana jest za osobę, która nie jest zbyt pewna siebie i niezwykle łatwo ją zdominować. Prawda jednak wygląda zupełnie inaczej. Główna bohaterka jest bowiem typem człowieka, który na każdą zaczepkę odpowie trafną ripostą.
