Rick Riordan jest wybitnym amerykańskim pisarzem, który już od kilku lat sukcesywnie tworzy powieści kryminalne, a także powieści dla młodzieży z gatunku fantasy. Niegdyś studiował na Uniwersytecie stanu Teksas, specjalizując się w historii i anglistyce. Przez lata pracował jako nauczyciel, jednak sławę przyniosła mu bestsellerowa seria powieści dla młodzieży, która odniosła niewielki sukces na całym świecie.
Mojemu Bratu należy się chyba Nagroda Nobla. Coraz częściej się bowiem zdarza, że to właśnie on namawia mnie do przeczytania jakiejś książki, niż ja jego. Staram się bronić przez tym jak najmocniej, jednak przyparta do muru, kapituluję. Takim właśnie sposobem, zapoznałam się z w pierwszą częścią trylogii "Kroniki Rodu Kane". Po całości utworu nie spodziewałam się niczego konkretnego. Miałam ogromną nadzieję, że przypadnie mi ona do gustu i spędzę z nią naprawdę miłe chwilę. W ostatecznym rozrachunku, czytałam ją przez kilka wieczorów, a w międzyczasie pochłaniałam zupełnie inne pozycje, które nie pozostawiały mi zbyt wiele czasu na książkę Riordana. Przystawałam na to z nieukrywaną ulgą, ponieważ bywały w tym utworze takie momenty, które w moim odczuciu okazały się być mało atrakcyjne i po prostu zbędne.
