Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Smak słowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Smak słowa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 grudnia 2010

Dag Solstad - Patynozielone!

"Patynozielone!" jest książką napisaną przez jednego z najbardziej cenionych współczesnych pisarzy norweskich, który zadebiutował jako dwudziestoczterolatek, wydając zbiór nowel pt.: "Spirale". Uznanie autor zdobył jednak kilka lat później dzięki powieści "Patynozielone!", która napisana została pod wyraźnym wpływem Gombrowicza.

Osobiście będąc w liceum nigdy nie przeczytałam "Ferdydurke" mimo, że uczęszczałam do klasy o profilu humanistycznym. Nigdy nie lubiłam sięgać po lektury, które zostały mi odgórnie narzucone i myślę, że tak już zostanie. Pod wpływem literatury Daga Solstada postanowiłam, że w najbliższym czasie postaram się, jednak nadrobić te drobne zaległości ze średniej.

Norweski pisarz przedstawia nam historię dorastającego Geira Brevika, który na różne sposoby próbuje uciec od roli młodego człowieka oraz od narzuconej przez "starość" formy, która kryje się za tym określeniem. Nieustannie toczy on walkę z formą, która w jego mniemaniu jest źródłem wszelkiego zła i zniewolenia. Mężczyzna wykorzystując do swoich celów Brit Winkel stara się zedrzeć maskę z twarzy kobiety, którą jest urzeczony i zarazem chce ośmieszyć ją jako symbol i tym samym odebrać jej przewagę. Ciekawe tylko, czy to wszystko jest takie proste jak Geirowi się wydaje?

Muszę przyznać, że książka napisana przez Daga Solstada zrobiła na mnie pozytywne wrażenie. Została ona napisana przystępnym dla czytelnika językiem dzięki czemu odbiór jej wydawał się dużo przyjemniejszy. Osobiście posiadam jedynie wątpliwości w stosunku do powiązania powieści "Patynozielone!" z twórczością Witolda Gombrowicza. Jak już wspomniałam wcześniej - nigdy nie czytałam "Ferdydurke" i nie wiem na ile została ona 'przytoczona' w dziele norweskiego autora. Być może znajdą się wśród nas osoby, którym pod tym względem - omawiana w dniu dzisiejszym lektura - nie przypadnie do gustu.

Nie wiem dlaczego ale sięgając po tą książkę zwróciłam dużą uwagę na okładkę, która zarówno pod względem kolorystyki, jak i rozmieszczenia na niej elementów jest według mnie wręcz cudowna. Zdaję sobie w pełni sprawę ze znanego wszystkich powiedzenia "Nie oceniaj książki po okładce", jednak tym razem już na samym początku dałam się ponieść pozytywnym emocjom.


Wydawnictwo Smak Słowa, październik 2010
ISBN: 978-83-62122-13-4

Liczba stron: 200

Ocena: 7/10


Kochani!!! Serdecznie Wam dziękuje za tak licznie odwiedzanie Recenzji Leny. Swoją aktywnością sprawiliście, iż liczba komentarzy powoli dobija już do 1000. Gdy tak się stanie zaproszę Was wszystkich do losowania nagrody - niespodzianki, która czeka już cierpliwie na swojego właściciela!

poniedziałek, 22 listopada 2010

Cindy M. Meston, David M. Buss - Dlaczego kobiety uprawiają seks

Sięgając po książkę pt.: "Dlaczego kobiety uprawiają seks" autorstwa Cindy M. Meston i Davida M. Bussa nie spodziewałam się niczego konkretnego. Ilekroć bowiem nastawiałam się na jakąś ciekawą lekturę, to moje pozytywne nastawienie do niej po kilkudziesięciu stronach ulatniało się niczym letni deszczyk. Wolałam więc podejść do pozycji napisanej przez dwójkę amerykańskich psychologów na totalnym luzie i z lekką rezerwą. Tym bardziej, że interesująca mnie tym razem pozycja literacka ma - w dużej mierze - charakter naukowy.

Cindy M. Meston i David M. Buss podczas tworzenia tej książki opierali się głównie na swoich doświadczeniach związanych z ich pionierskimi badaniami nad reakcjami fizjologicznymi i emocjami ukształtowanymi w toku ewolucji, a także na wynikach badania ankietowego przeprowadzonych wśród ponad tysiąca kobiet. Dzięki temu psychologowie odkryli motywy tkwiące u podłoża decyzji seksualnych podejmowanych przez kobiety. W ten sposób możemy o wiele precyzyjniej zapoznać się z powodami, dla których decydują się one na uprawianie seksu. Dodatkowo dowiadujemy się wielu pożytecznych rzeczy związanych z głęboko zakorzenionymi mechanizmami psychicznymi i biologicznymi, które to skłaniają kobiety do podejmowania tego typu decyzji.

W lekturze możemy zapoznać się z wypowiedziami kobiet na temat omawianej w danej chwili kwestii. Stanowią one doskonały dowód na to, iż autorzy w swojej pracy opierają się nie tylko na wiedzy zdobytej przez wiele lat praktyki i nauki, a przede wszystkim biorą pod uwagę wieloletnie doświadczenie przypadkowych kobiet w różnym wieku. W związku z tym wnioski i ogólna wiedza przekazana nam przez Cindy M. Meston i Davida M. Bussa wydaje się być ciekawym źródłem wiedzy dla wielu osób bez względu na to ile - zainteresowany lekturą - ma lat.

Podczas tworzenia książki "Dlaczego kobiety uprawiają seks" autorzy bardzo często powołują się także na już wcześniej wypowiedziane - przez innych psychologów - słowa, które w dużej mierze były odzwierciedleniem tego co chcą nam przekazać amerykańscy psychologowie. Jeszcze do nie dawna bowiem seks uważany był przez większość społeczeństwa za temat tabu. Dopiero z czasem ludzie zaczęli rozmawiać na 'zakazane' tematy z dużą otwartością. Przytaczanie tego typu wypowiedzi pochodzących z napisanych już wcześniej książek psychologicznych pozwala nam na dużo lepszy odbiór lektury i sprawia, że jesteśmy ciekawi tego co znajdziemy na kolejnych stronach.
Dużym plusem tej książki jest przystępny dla czytelnika język, a także fakt, iż nie musimy jej czytać od początku do samego końca w sposób chronologiczny. Spokojnie możemy skakać po interesujących nas zagadnieniach bez obawy, że możemy czegoś nie zrozumieć. Takie momenty zdarzają się naprawdę bardzo rzadko. Dodatkowo na samym końcu możemy znaleźć szczegółową bibliografię, gdyby ktoś miał ochotę sięgnąć po przytaczane w lekturze dzieła psychologiczne, z których korzystali autorzy, a także indeksy nazwisk pojawiających się w całości książki.

Osobiście uważam, iż dzieło autorstwa Cindy M. Meston i Davida M. Bussa jest pozycją naprawdę godną uwagi. Dowiadujemy się w niej wielu użytecznych informacji dotyczących mechanizmów kierujących kobietami, które w wielu przypadkach były zgodne z moimi prywatnymi odczuciami. Amerykańscy psychologowie stworzyli oryginalne dzieło. Brakuje w nim wyssanych z palca bzdur, których na ostatnią chwilę się spodziewałam, a wręcz przeciwnie. Osoby tworzące tą lekturę postawili na stworzenie czegoś praktycznego i mam wrażenie, iz w dużej mierze im się to udało.

Jeżdżąc na uczelnie kilkukrotnie zabrałam tą książkę na uczelnie, gdzie podczytywały ją na wykładach osoby z mojej grupy. Ich zdanie na temat przeczytanych przez nie fragmentów lektury były różne, jednak każda z nich była zgodna co do tego, że zainteresowała je ona do tego stopnia, iż stworzyli między sobą kolejkę według której będą się zagłębiać w jej całości. Swoją drogą nie wiem dlaczego ale czytanie tekstów psychologicznych sprawia mi najwięcej przyjemności. Szkoda, że nie jest tak z innymi przedmiotami...

Lekturę z czystym sumieniem polecam wszystkim zainteresowanych. Zapewniam, że nie jest ona kolejną, pełną bzdur cegłówką stworzoną wyłącznie w celach zarobkowych. Czasami fajnie jest dowiedzieć się czegoś pożytecznego na temat kierujących nami mechanizmów...



Wydawnictwo Smak Słowa, październik 2010

ISBN: 978-83-928234-7-6

Liczba stron: 296
Ocena: 9/10



Recenzja została napisana dla portalu Nakanapie.pl, od którego też otrzymałam książkę!

poniedziałek, 20 września 2010

Lauren Liebenberg - Smak dżemu i masła orzechowego

"Nyree i Cia O'Callohan mieszkają na dalekiej farmie na wschodzie ówczesnej Rodezji w późnych latach siedemdziesiątych dwudziestego wieku. W cieniu zwisających pnączy lasu deszczowego Vumba, pod kuratelą dziadka heretyka, przeżywają czarowne dzieciństwo zabarwione afrykańskim pogaństwem, wypaczonym katolicyzmem i tradycją opartą na baśniach braci Grimm. Ich świat rozciąga się do wielkiego ogrodzenia, wzniesionego, by zatrzymać "Terrów", z którymi walczy ich ojciec. Dziewczynki nie mają wielkiego pojęcia o tym, co dzieje się poza ich zakątkiem, do czasu, gdy z zewnętrznego świata przybywa do ich domu "bękart" - osierocony kuzyn Ronin, który na zawsze zatruje ich idyllę..."


Recenzja: Afryka jest przepięknym kontynentem, na którym od lat toczone są różnego rodzaju wojny. Wyszukując informacji w internecie nie raz natchnęłam się na informacje opisujące piekło, które przeżywają mieszkańcy takich państw, jak: Demokratyczna Republika Konga, Liberia, czy też Czad.

Lauren Liebenberg jest debiutującą pisarką, która najmłodsze lata swojego dzieciństwa spędziła w Rodezji, gdzie na własne oczy obserwowała ludzką tragedię. Mimo, że jeszcze jako dziecko opuściła tereny dzisiejszego Zimbabwe, to nie sądzę by kiedykolwiek zapomniała o toczącej się w tamtych czasach wojnie domowej.

"Smak dżemu i masła orzechowego" to książka opowiadająca o losach dwóch sióstr - Nyree i Cia. Dziewczyny w sielskiej atmosferze całymi dniami obserwują otaczający je świat i w zasadzie nie muszą się o nic martwić. Wszystko do dnia, w którym do ich domu wprowadza się osierocony kuzyn Ronin. Wtedy okazuję się, że nic nie jest takie, jak im się do tej pory wydawało...

Muszę przyznać, iż pani Liebenberg wykonała kawał dobrej roboty pisząc swoje dzieło. Nie spotkałam się jeszcze z książką, w której główni bohaterowie nie wydawaliby osądów na temat otaczającej ich rzeczywistości, a także spotykanych na swej drodze ludzi. Wszystko za sprawą Nyree, która w tym przypadku pełniła rolę opowiadającego o wszystkim narratora. Czystą przyjemnością jest czytać lekturę, w której nie roi się od uprzedzeń często towarzyszących dorosłemu człowiekowi.

W lekturze bardzo często możemy spotkać się z wtrąceniami pochodzącymi ze slangu afrykańskiego, do którego na końcu książki został dołączony słownik. Dzięki niemu nie tylko zrozumiałam dokładny sens poszczególnych kwestii wypowiadanych przez główne bohaterki ale także wzbogaciłam swój język, o kilka dodatkowych zwrotów.

Myślę, że Lauren Liebenberg pisząc "Smak dżemu i masła orzechowego" ukazała całemu światu swój geniusz i profesjonalizm. Pomimo braku barwnej akcji książka i tak wciąga swojego czytelnika na całego. Niewątpliwie przysłużyły się temu niezwykle barwne opisy przyrody otaczającej siostry O'Callohan ale i wielki talent autorki.




Smak słowa, listopad 2009
ISBN: 978-83-928234-5-2
Liczba stron: 192
Ocena: 9/10
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy