Bardzo często bywa tak, że książki, które posiadają ciekawy pomysł na fabułę, rozczarowują swoich czytelników do granic możliwości. Wielu spośród nas zastanawia się nad tym, jak to się w ogóle dzieje, że pisarze potrafią zniszczyć najbardziej genialny pomysł. Nie jesteśmy świadomi tego, że napisanie powieści nie opiera się tylko i wyłącznie na opracowaniu historii, która rodzi się w głowie autora. Tak naprawdę jest ona jedynie kroplą w morzu potrzeb. Od tamtej pory czeka go bowiem mnóstwo pracy. Niejednokrotnie wymaga ona gamy wyrzeczeń, którą są w stanie zrozumieć jedynie Ci, którzy kiedykolwiek znaleźli się w podobnej sytuacji. Molom Książkowym bardzo łatwo jest krytykować czyjeś dzieło tylko i wyłącznie dlatego, że coś im się nie spodobało. Mają oni do tego święte prawo i jestem dumna z tego, że było mi dane dołączyć do społeczności osób, dla których bardzo ważna jest konstruktywna opinia na temat przeczytanych książek. To właśnie dzięki nim dojrzałam do tego, by zauważyć, że wokół nas zdarzają się również odmienne sytuacje.
Jandy Nelson jest brytyjską agentką literacką, poetką i wieczną studentką z dyplomami z Brown, Cornell i Vermont Collefe of Fine Arts. Jest osobą przesądną, romantyczną, a także szaleńczo zakochaną w Kalifornii i w San Francisco. Swoją najnowszą książkę wydała w 2010 roku i z miejsca zaczęła zdobywać wyróżnienia literackie w Stanach Zjednoczonych i Australii. Z czasem opowieść o Lennie nominowana została do najważniejszej nagrody dla literatury młodzieżowej: Carnegie Medal.[1]
Jandy Nelson jest brytyjską agentką literacką, poetką i wieczną studentką z dyplomami z Brown, Cornell i Vermont Collefe of Fine Arts. Jest osobą przesądną, romantyczną, a także szaleńczo zakochaną w Kalifornii i w San Francisco. Swoją najnowszą książkę wydała w 2010 roku i z miejsca zaczęła zdobywać wyróżnienia literackie w Stanach Zjednoczonych i Australii. Z czasem opowieść o Lennie nominowana została do najważniejszej nagrody dla literatury młodzieżowej: Carnegie Medal.[1]
