Rachel Hore jest autorką, którą kilka miesięcy temu poznałam dzięki powieści "Okruchy przeszłości". Spodobała mi się w niej zarówno okładka, jak i opis znajdujący na ostatniej stronie. Wzbudził on we mnie wiele pozytywnych i zarazem intrygujących emocji, więc czym prędzej przygarnęłam ją do swoich zbiorów.
"Pod nocnym niebem" opowiada swoim czytelnikom historię kobiety, która po stracie męża, w pełni oddaje się pracy w domu aukcyjnym. Śmierć ukochanej osoby sprawiła, że główna bohaterka stała się zupełnie inna, niż miało to miejsce w głębi jej duszy. Pewnego dnia Judy przenosi się Londynu, w którym czeka ją wiele zaskakujących niespodzianek. Kto by pomyślał, że służbowy wyjazd okaże się owocny w odnajdowaniu odpowiedzi na pytania, które nigdy wcześniej by jej do głowy nie przyszły. Dziedzictwo osiemnastowiecznego astronoma, Anthony'ego Wickhama wywołuje w kobiecie wiele fascynacji, które z każdą chwilą stają się coraz intensywniejsze. Sprawy zawodowe zaczynają przekształcać się w osobiste poszukiwania, mające związek z losami jej rodziny. Do jakich wniosków dojdzie główna bohaterka? Czy uda jej się uporać z demonami przeszłości? Jaki związek z całą sytuacją mają koszmary, które dręczyły ją od najmłodszych lat? Co z tego wszystkiego wyniknie?

