Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura japońska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura japońska. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 lutego 2011

Haruki Murakami - 1Q84 (tom 2)

Haruki Murakami - popularny współczesny japoński pisarz, eseista i tłumacz literatury amerykańskiej. W wieku 30 lat wydał swoją pierwszą powieść Hear the Wind Sing. Po napisaniu wysłał ją na konkurs literacki, zajmując pierwsze miejsce i zdobywając nagrodę Gunzō. Kolejnymi utworami Murakami'ego były: Pinball, 1973 i Przygoda z owcą. Następne książki: Koniec Świata i Hard-boiled Wonderland, nagroda Jun'ichirō Tanizaki), Tańcz, tańcz, tańcz i Na południe od granicy, na zachód od słońca ugruntowały jego pozycję jako pisarza, a także przyniosły mu sławę na Zachodzie, głównie w Stanach Zjednoczonych.

W drugim tomie powieści ponownie przenosimy się do świata Tengo i Aomame, a ich losy poznajemy dzięki nieustannie przelatującym się rozdziałom. Oboje w dzieciństwie dobrze się znali i wszystko wskazuje na to, że ich ścieżki znowu się skrzyżują. Ona jest instruktorką sztuk walki, a po godzinach perfekcyjną morderczynią. On – wykładowcą matematyki, a w wolnych chwilach początkującym pisarzem i redaktorem... W głębi duszy kobieta postanawia powrócić do normalnego świata, a gdy to jej się nie udaje, podejmuje decyzje o samobójstwie. W tym samym czasie Tengo podejmuje decyzje o próbie życia w świecie, w którym na niebie unoszą się dwa księżyce... Jest świecie przekonany, że tylko w nim może spotkać swoją Aomame...

sobota, 27 listopada 2010

Haruki Murakami - 1Q84 (tom 1)

Do zapoznania się z twórczością japońskiego pisarza Harukiego Murakamiego w dużej mierze zachęciły mnie recenzje ukazujące się na blogu Futbolowej. Czytywałam je regularnie i w pewnym momencie postanowiłam przekonać się na własnej skórze, czy i na mnie autor powieści takich jak: "Na południe od granicy, na zachód od słońca", czy też "Wszystkie boże dzieci tańczą" rozkocha mnie w sobie do granic możliwości. Do całego przedsięwzięcia podeszłam z dużym entuzjazmem bowiem w opiniach jeszcze wielu osób odkrywałam niezwykły szacunek do twórczości udostępnianej Molom Książkowym dzięki Wydawnictwu Muza.

Z czystym sumieniem mogę przyznać, że spotkanie z pierwszym tomem lektury "1Q84" zrobiło na mnie pozytywne wrażenie, a Haruki Murakami w moim odczuciu stał się geniuszem w swojej profesji. Autor nie tylko zainteresował mnie opisywanymi przez siebie zdarzeniami ale także nie pozwolił na to abym chociaż na chwilę zaprzestała śledzenia losów Aomame i Tengo. Poświęciłam tej dwójce większość poprzedniego weekendu i do chwili, w której nie przekroczyłam ostatniej strony nikt nie był wstanie odciągnąć mnie od tej lektury.

Przekonałam się, że - poprzez swój styl pisania - autor potrafi wzbudzić w czytelniku jego nawet najskrytsze emocje co w moim przypadku coraz częściej bywa nie lada zadaniem. Ostatnimi czasy regularnie łapie się na tym, iż przestają zaspokajać mnie powieści o konsystencji prostolinijnej - nie posiadające prawdziwej głębi, a będące jedynie przyjemnymi czytadłami. Co prawda zagłębianie się w tego typu literaturze jest ważne, jednak nie ma to jak pełnowartościowa powieść.

Każdy kto miał okazję już wcześniej zapoznać się z dziełami napisanymi przez japońskiego autora wie, że nie trzeba wcale szukać informacji na jego temat w różnych źródłach, by zauważyć, iż Haruki Murakami jest osobą niezwykle mądrą na różnych płaszczyznach wiedzy. W "1Q84" dostarcza swoim czytelnikom informacji dotyczących historii Japonii sprzed kilkudziesięciu lat ale i nie tylko. Pisarz umiejętnie łączy zjawiska, które - wydawać by się mogło - wcześniej do siebie nie pasowały. Dużym plusem książki jest także to, iż Aomame i Tengo po wielu latach rozłąki wpadają na siebie nie po to aby zatopić się w swojej bezgranicznej miłości, lecz żeby współdziałać w ważnej - 'dla dobra ogółu' - sprawie.

Haruki Murakami w swoim dziele posługuje się językiem, który tylko umila czytelnikowi czas spędzony w "1Q84". Nie przypominam sobie abym podczas zagłębienia się w lekturze czegoś nie zrozumiała, a wręcz przeciwnie. Czasami tylko narracja trzecioosobowa przechodzi w narrację pierwszoosobową, jednak wychodząc z założenia, iż nie jest to żadnym problemem do Moli Książkowych. Ogólnie rzecz biorąc zachęcam wszystkich - którzy jeszcze tego nie zrobili - do zapoznania się z twórczością japońskiego pisarza. Ze swojej strony dołożę wszelkich starań, by w najbliższym czasie dorwać w swoje łapki kolejną książkę tego autora... Z niecierpliwością oczekuję także na kolejny tom - omawianej w dniu dzisiejszym - powieści.

Z tego miejsca chciałabym również podziękować Futbolowej - to wszystko przez Ciebie i zarazem dzięki Tobie ;) Czekam na kolejną Twoją propozycję!


Wydawnictwo Muza, listopad 2010
ISBN: 978-83-7495-866-0
Liczba stron: 480
Ocena: 9/10


Przypominam także o KONKURSIE MIKOŁAJKOWYM!!! Do wygrania trzy egzemplarze książki "Aż śmierć nas rozłączy", których fundatorem jest Wydawnictwo Albatros.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy