Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podsumowanie miesiąca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podsumowanie miesiąca. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 grudnia 2012

Podsumowanie listopada + zapowiedź niespodzianki

Statystyki bloga przedstawiają się nieco gorzej, niż miało to miejsce w zeszłym miesiącu. Kilka spraw wymagało mojej uwagi i wyszło tak jak wyszło. Niedługo święta, pisanie prac zaliczeniowych i wreszcie sesja, więc szykuje się kolejny niż czytelniczy.

        Liczba przeczytanych książek:12 - Nie jest źle, choć mogło być gorzej. Oczywiście były wśród nich zarówno romanse z serii Satine, jak i również nieco ambitniejsze powieści, więc nawet nie będę podawać łącznej sumy przeczytanych stron.
       Liczba napisanych recenzji: 11 - pozostałe z nich to efekt październikowej pracowitości. Do zrecenzowania zostało mi również kilka książek z listopada, które przeczytałam, a z różnych przyczyn pozostawiłam je na nieco późniejszy czas.
        Stare dzieje, a nowe możliwości: 5 - do tej kategorii zaliczam książki, które przeczytałam przed założeniem bloga i do których chciałabym do nich powrócić. O tych pozycjach literackich pisałam dawno temu, jednak nie jestem dumna z efektu tej pracy. Dlatego właśnie, postanowiłam rozpocząć wszystko od nowa...
     Najwyżej ocenione w listopadzie: "Zieleń szmaragdu" Kertin Gier, "Znak Ateny" Rick Riordan, "Zakręty losu. Historia Lukasa" Agnieszki Lingas-Łoniewskiej.
    Największe rozczarowanie listopada: "Pięćdziesiąt twarzy Greya" E.L. James - o tej książce nieco więcej już wkrótce. Obrobię się ze swoimi obowiązkami, a potem siadam do spisywania swoich uczuć.

A te wspaniałości już niedługo trafią do Waszych domów. Czekam jeszcze tylko na dwie lub trzy przesyłki, robię zdjęcia pakietów książkowych i ruszamy ze świątecznym konkursem:

Jakie są Wasze plany na najbliższy weekend? Spędzicie go w łóżku z książką, a może macie inne plany na spędzenie tych dni? Osobiście zapoznam się z najnowszą powieścią "[geim]" Anders de la Motte i "Nie licząc kota" Katarzyny Bulicz-Kasprzak. Jeśli zostanie mi trochę czasu, to może wybiorę coś z Waszych propozycji. Pozdrawiam Ola.

piątek, 2 listopada 2012

Podsumowanie października

Muszę przyznać, że dość niechętnie podchodziłam do wszelkich podsumowań. Co prawda cyferki mnie kręcą, jednak do tej pory wydawało mi się, że tworzenie tego typu postów mija się celem. Ostatnio sporo nad tym myślałam i doszłam do wniosku, że mimo wszystko warto byłoby coś takiego wypróbować. Jestem strasznie ciekawa, jak mi to wszystko pójdzie, więc trzymajcie za mnie kciuki!

Październik był miesiącem mojego powrotu na uczelnie. Udało mi się przepisać oceny z dwóch przedmiotów informatycznych, więc chociaż tyle dobrego, że nie muszę jeździć do Szczecina na 1,5 godziny tylko po to, żeby pobawić się edycją tekstu, czy też arkuszem kalkulacyjnym. Ponadto nie miałam sporej części zajęć, a te które się już odbyły, nie wniosły do mojego życia zbyt wiele... Powolutku muszę się też brać za pisane pracy licencjackiej... Do końca semestru muszę oddać dwa rozdziały, a jestem dopiero przy końcówce pierwszego, ale tak to już jest. Wróćmy jednak do tematu wiodącego tego postu, bo pisać o wszystkim innym mogłabym przez kolejny tydzień.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy