Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Richard Paul Evans. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Richard Paul Evans. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 sierpnia 2011

Richard Paul Evans - Kolory tamtego lata

Richard Paul Evans jest autorem, którego uwielbiają tysiące czytelników na całym świecie. Jego poruszające powieści trafiają pierwsze miejsca amerykańskich list bestsellerów. Bez problemu może również pogodzić wychowywanie piątki dzieci z angażowaniem się w działalność organizacji charytatywnych. 

Zachęcona wcześniej przeczytaną lekturą, a także pochlebnymi recenzjami, które w ostatnim czasie ukazały się na różnego rodzaju portalach książkowych postanowiłam sięgnąć po kolejne dzieło amerykańskiego pisarza. Bardzo szybko przekonałam się, że podjęta przeze mnie decyzja była słuszną i zarazem jedyną na jaką mogłabym  postawić ciężko zarobione pieniądze. Cieszę się, iż nie okazała się ona zwyczajnym romansem, których pełno jest na znanym wszystkim rynku wydawniczym.

niedziela, 19 grudnia 2010

Richard Paul Evans - Stokrotki w śniegu

Muszę przyznać, ze zupełnie nie miałam pomysłu na napisanie recenzji książki Richarda Paula Evansa. Ilekroć zabierałam się za tę czynność, to po stworzeniu zaledwie kilku zdań wymazywałam je i rozpoczynałam swoją pracę od początku. W pewnym momencie postanowiłam wziąć się za siebie i na poważnie przystąpić do wykonywanego zadania.

"Stokrotki w śniegu" przedstawiają nam historię bezwzględnego rekina biznesu, którego nie interesuje nic poza powiększeniem własnego majątku. James Kier przez 7 dni w tygodniu - 24h na dobę - czerpie przyjemność z poniżania ludzi i odbierania im godziwych warunków do życia. Krzywda innych upewnia go w poczuciu własnej wartości, które z kolei mobilizuje mężczyznę do dalszego działania. Taki stan rzeczy trwa aż do momentu, w którym biznesmen zapoznaje się z treścią - umieszczonego w gazecie - nekrologu. Główny bohater - pod wpływem impulsu, a także przeczytanej na swój temat rozmowy - podejmuje jedną z najważniejszych decyzji w swoim życiu. Właściciel firmy - ze wszelkich sił - stara się wynagrodzić innym swoim winy i mimo wielu przeciwności losu nie poddaje się...

W moim odczuciu "Stokrotki w śniegu" spełniają swoje zadanie niemalże w całości. Richard Evans zabiera swoich czytelników w niezwykłą podróż, która uświadamia każdemu z nas wiele istotnych kwestii. Autor ukazuje nam do czego - w skrajnych wypadkach - może doprowadzić chęć zapewnienia swoim bliskim przyzwoitych warunków życia. Po wnikliwej analizie okazuję się, że tak naprawdę bardzo dużo zależy od charakteru człowieka. W sposób jawny musimy dbać o otaczającą nas rzeczywistość, a także o to, byśmy podczas - popularnego w dzisiejszych czasach - 'wyścigu szczurów' nie zapomnieli o naszym prawdziwym JA.

Zagłębiając się w kolejnych rozdziałach książki miałam wrażenie, iż jest ona pewną przestrogą przed popełnianiem błędów, które mogą nas drogo kosztować. Czasami lepiej jest ugryźć się w język i przemyśleć kilka spraw na spokojnie, by potem nie okazało się, iż zgubimy się w wirze własnych decyzji. Panu Kierowi udało się przejrzeć na oczy dopiero po wielu latach bezmyślnych decyzji, które doprowadziły do rozpadu jego małżeństwa, a także braku jakichkolwiek więzi z własnym synem.

Czytając lekturę napisaną przez Richarda Evansa bardzo łatwo można dostrzec jej nawiązanie do powieści stworzonej niegdyś przez Charlesa Dickensa. Autor mówi o tym od samego początku, więc bez wątpienia można uznać, iż "Stokrotki w śniegu" są współczesną wersją "Opowieści Wigilijnej". Oczywiście brakuje w niej tego czegoś co posiadać może tylko oryginał, jednak mimo wszystko uważam, iż naprawdę warto jest zapoznać się z tą pozycją literacką... Z czystym sumieniem polecam tą pozycję literacką każdemu - bez względu na wiek.


Wydawnictwo Znak, Listopad 2010
ISBN: 978-83-240-1460-6
Liczba stron: 304
Ocena: 7/10


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy