Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stosik 2014. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stosik 2014. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 maja 2014

Stosik 03/2014

Strasznie nie lubię przemawiać, a już na pewno nie znoszę pisania wstępów do jakichkolwiek prac. Z natury jestem osobą konkretną i strasznie nie lubię bawić się ze swoimi czytelnikami w kotka i myszkę. W końcu nie po to wchodzą oni na blogi po to, by przeczytać litanii na temat zajebistości jego autora, a o konkretnym produkcie, który powinien być przez niego polecony, albo odradzony. Dlatego też nie będę się tłumaczyć z mojej nieobecności, choć muszę przyznać, że wyszła mi ona na dobre. Nabrałam ogromnego dystansu do blogosfery i do tego co się w niej dzieje. Obecnie mam o wiele więcej wolnego, więc mam nadzieję, że będę tu o wiele częstszym gościem niż miało to miejsce dotychczas. Niczego nie obiecuję, bo różnie to w życiu bywa.

Najbliższe tygodnie, chciałabym przeznaczyć na dokończenie rozdziałów pracy magisterskiej, które założyłam sobie już jakiś czas temu. Większość mam już za sobą i na dobrą sprawę zostało mi już tylko dokończenie rozdziału teoretycznego i subtelna zabawa z rozdziałem metodologicznym. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że jeszcze wiele poprawek przede mną, ale najważniejsze, że ogólne pisanie będę miała już za sobą. W przyszłym roku zostałoby mi tylko przeprowadzenie badań w wybranych przeze mnie szkołach gimnazjalnych, a potem opracowanie ich wyników. Od października też planuję rozpocząć studia podyplomowe na kierunku: Oligofrenopedagogika z rewalidacją osób upośledzonych. Mimo mojego zainteresowania resocjalizacją i zagadnieniami z nią związanych, pragnę pozostać wierna pracy w szkołach specjalnych. Moje drugie życie!


Tymczasem pozostawiam was z powyższym stosikiem. Znajdują się na nim pozycje, które postaram się wam przedstawić już wkrótce. Nadszedł czas, by zapoznać się z kilkoma z nich. Muszę przyznać, że jestem nieco przerażona perspektywą zapoznania się z serią fantastyczną Katarzyny Michalak. Kilka lat temu próbowałam czytać "Grę o Ferrin", jednak po kilkudziesięciu stronach rzuciłam ją w kąt i powiedziałam, że nigdy więcej do niej nie powrócę. Nie wiem jak daleko uda mi się dobrnąć tym razem, ale chce mieć pełen obraz tych książek, by móc o niej mówić w nieco szerszym kontekście, niż dotychczas. Od razu zaznaczam, że nie będę robić niczego na siłę. Jeśli się nie uda to najwyżej spale te tomiszcze w Bujaczkowym piecu i problem zostanie zażegnany, a ludzkość będzie miała mi co zawdzięczać. 


Jakie macie plany na dzisiejszy wieczór? Sama zabieram się za czytanie serii, którą wiele miesięcy temu poleciła mi Irena. Osobiście jestem do niej dość sceptycznie nastawiona i póki co nie polubiłyśmy się z jej główną bohaterką, jednak mam nadzieję, że im dalej będę brnąć, tym bardziej zadowolona będę. W międzyczasie zastanowię się również nad konkursem, który już niedługo pojawi się na blogu w związku z 4 rocznicą istnienia tego bloga. Na śmierć o niej zapomniałam! Mam nadzieję, że stosunkowo wszystko uda mi się pozałatwiać wszystkie moje sprawy i już niedługo wszystko ruszy pełną parę, a wtedy każdy powinien być zadowolony.  Wracam więc do swoich zajęć i błogiego lenistwa, które będzie musiało zostać przerwane na rzecz metodologii badań własnych. Będzie się działo, poleje się krew, a Irena zostanie zatrudniona jako korektor, by wyłapać z tekstu wszystkie niepożądane błędy, a przy okazji nabędzie trochę wiedzy!

piątek, 18 kwietnia 2014

Stosik 2/2014

Ostatnie tygodnie wniosły wiele zmian do mojego życia. Uznałam, że nadszedł czas, by powrócić do nieco bardziej regularnego blogowania. Nie wiem co mi z tego wyjdzie, jednak mam nadzieję, że chociaż po kilka postów w miesiącu uda mi się tu zaprezentować. Nie będę płakać, jeśli nie zrealizuję tego planu. Uwielbiam uzewnętrzniać swoje myśli po przeczytanych lekturach, jednak nie mam zamiaru robić to za wszelką cenę, a już na pewno nie będę zaniedbywać rodziny, ponieważ muszę pokazać całemu światu swoją osobę. Jeśli chodzi o mnie żadna współpraca z wydawnictwami, czy też kontakt z autorami nie jest wart zaniedbywania innych obowiązków. 

W chwili obecnej zajmuję się kilkoma istotnymi dla mnie sprawami. Najważniejszą póki co jest chyba napisanie drugiego rozdziału pracy magisterskiej. Mam nadzieję, że uda mi się do dokończyć do końca przyszłego tygodnia. Wielkimi krokami zbliżają się już pierwsze zaliczenia, a w między czasie dochodzi mi jeszcze praca i jeszcze kilka innych obowiązków. Nie mogę się już doczekać lata i odrobiny wolnego. Zorganizowałam je sobie już niemalże w całości i życzyłabym sobie, aby każde kolejne zapowiadały się w równie intrygujący sposób. 


A o to stosiki na najbliższe tygodnie. Co prawda część z tych książek została już przeze mnie przeczytana, jednak kolejnych kilka czeka cierpliwie na swoją kolej. Chciałabym bardzo podziękować Bujaczkowi za to, że pozwala mi korzystać z jej imponującej biblioteczki. Za Twoją sprawą poznałam wiele ciekawych powieści i zapewne jeszcze wiele przede mną. W chwili obecnej podczytuję "Trzy panie w samochodzie" i póki co zapowiada się naprawdę fajnie, choć nie wiem jak długo zniosę dość zrzędliwy charakter głównej bohaterki. Na pewno podzielę się z Wami swoimi przemyśleniami na jej temat. Nie mogę się już doczekać spotkania z "Miłość i medycyna sądowa", a także z "Rywalkami". W między czasie przydałoby się również za dokończenie najnowszej publikacji Beaty Andrzejczuk, która spogląda na mnie groźnym wzrokiem i wciąż powtarza mi: "Ola, przeczytaj mnie i to szybko!!!".

Czym prędzej muszę się więc zabrać za pisanie magisterki, bo inaczej ani rusz!!! Zachęcam Was również do zapoznania się z opiniami na temat "Brudnego świata" i "Pensjonatu marzeń". Jestem strasznie ciekawa Waszych opinii na ich temat. Niby od ich przeczytania minęło już sporo czasu, jednak w dalszym ciągu nie jestem potrafię przestać o nich myśleć. Taki ci los Czytelnika! 

poniedziałek, 17 lutego 2014

Stosik 1/2014

Jestem w trakcie pisania tekstu na temat jednej z przeczytanych w ostatnim czasie książek. Powoli zaczyna odczuwać przyjemność z tej czynności, jednak minie jeszcze sporo czasu zanim rozkręcę się na dobre. Jakiś czas temu uznałam, że na blogu będą pojawiać się tylko i wyłącznie teksty na temat powieści, które w jakimkolwiek stopniu mnie poruszyły. Mam tu oczywiście na myśli zarówno literackie perełki, jak i totalne gnioty. Coraz rzadziej będą się również pojawiały stosiki. Ograniczyłam totalnie jakiekolwiek nabywanie książek, a jedynym ich źródłem jest obecnie niezastąpiona biblioteczka Irenki. Skrywa ona w sobie wiele wspaniałości, ale jak sobie myślę, że w wakacje znowu będę musiała ją wysprzątać, to najpierw muszę sobie załatwić porządny wiatrak.


Wybaczcie, ale nie mam nastroju na opisywanie każdej z książek. Zmywam na odprężający spacer i plotki z Ireną, a potem czeka mnie namiętne sam na sam z trzydziestoma stronami pracy magisterskiej. Jak ja uwielbiam ten czas!!!

Pozdrawiam Lena!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy